sobota, 22 grudnia 2012

Rozdział 43

*Kamila*
  Obudziłam się o ósmej rano. Jay jeszcze spał,ale umówiliśmy się że go obudzę i pomoże mi sprzątać.Jak zawsze w tym domu jest wieczny rozpierdolnik,ale raz na jakiś czas trzeba posprzątać.
  Leżałam koło Jaya i zaczęłam się bawić jego lokami.Po chwili zaczął otwierać oczy.Niebieskie oczy.
-Hej,jak się spało.?-spytałam.
-Dobrze bo obudziłem się koło ciebie. <3
  Pocałował mnie w czoło na co ja się uśmiechnęłam .
-Nie chce mi się wstawać.
-To nie wstawaj :)
-Musimy.
-Czemu.?
-Jay,przecież mieliśmy posprzątać.
-Ahhh,to wstajemy xD
  Poszłam do łazienki wziąć orzeźwiający prysznic.Ubrałam się w spodnie dresowe i bluzkę , żeby było mi wygodnie.Weszłam do naszego pokoju i zobaczyłam Jaya skulonego przed terrarium Neythiri. Miał zaszklone oczy. Przytuliłm go.Był mocno spięty.
-Jay co jest.?
-Nie ma jej...
-Spokojnie znajdziemy ją.
-Przeszukałem cały pokój,nie ma.
-A pokój w nocy był zamknięty?
-Nie.
-To może wtedy poszła.Może teraz zjemy śniadanko.?
-Ołł jee.,ja robię.
-Mi to pasuje.-powiedziałam.
  Poszliśmy do kuchni,loczek robił naleśniki,a ja jak zawsze przyglądałam się mu siedząc na blacie kuchennym. Jay nałożył naleśniki na dwa talerze i podał mi jeden.
-Mmmm...czemu twoje naleśniki są takie pyszne.?
-Dziękuję,cieszę się że ci smakują.
  Po zjedzonym posiłku mój chłopak umył naczynia,a ja zabrałam się za wszechobecny bajzel. Za jakieś 10 min , przyszedł Jay i mi pomógł. Około 11.00 usłyszeliśmy dzwonek do drzwi i poszliśmy go otworzyć.

*Ada*
  Obudziłam się rano,w salonie,na kanapie,w objęciach ukochanego.Nathan zauważył że się obudziłam i spytał:
 -I jak się spało kochanie.?
-Dobrze,ale kto tak głośno rozmawia.?
-Właśnie nie wiem,usłyszałem tylko twoje,moje,Kamil i Jaya imię.
-Cóż to chodźmy zobaczyć kto to .
-To idziem :)
  Poszliśmy do kuchni,bo tam byli goście.Dało się to usłyszeć.


Napisałam ^^
Wiem,szybka jestem.
Ale wam obiecałam.
Mam dostęp do kompa więc rozdział będzie możliwe jeszcze w tym roku xD 
Ale i tak teraz wam złożę życzenia.
Wszystkiego najlepszego z okazji zbliżających się świąt Bożego Narodzenia i Szczęśliwego nowego roku. 

DO-ZO :3

piątek, 21 grudnia 2012

Uwaga.

Nie da się zauważyć że rzadko dodaję rozdziały,łatwiej mi je pisać w zeszycie . Mam napisane z 5 następnych rozdziałów ,ale nie mam kiedy przepisać bo do domu wracam koło 18. a mama wraca po 19. Nie lubię przepisywać ich gdy ona jest bo sterczy nade mną i się gapi co piszę .GRRR. A wiadomo że z byt ładne słowa to nie są . Miałam dziś przepisać,ale. No właśnie ale. Mój problem polega też na rym że jestem leniem (o.O). NIC mi się nie chce. A właśnie no i jak mama wraca koło 19. to ja po prostu się chyba nie wyrobię go przepisać,a no i jeszcze lekcje trzeba odrobić,pouczyć się,czasem posprzątać no i nie mam czasu. Mogła bym dzisiaj przepisać bo mama poszła na tak zwanego "śledzika" no ale tak jak już napisałam wyżej nie chce mi się. Rozdział powinien pojawić się jutro.Postaram się go dodać ale jeszcze nwm. Bo o 13. idę ze znajomymi na lodowisko. A wcześniej? Heheszky dobrie dobrie.Jak ja się obudzę po 12. No to nie ma czasu :( Ale jak wrócimy to napiszę.  Za jakieś 2-3 rozdziały będzie się działo i to niekoniecznie u Ady i Natha.
                                                                                           DO-ZO :3

czwartek, 29 listopada 2012

Rozdział 42

.....(koniec Zmierzchu)....
-Hmm,wydaje mi się że jest tego więcej części,no nie?-BabyNath.
-No pewnie.Jest jeszcze "Księżyc w nowiu" , "Zaćmienie" i "Przed Świtem cz.1 i 2" -uzupełniła Kels.
-No to może pooglądamy?-Nath.
-To oglądajcie,je się na to nie piszę.-Max.
-Aha.-Tom
-Ej kultury trochę!
-Dobrze.A więc: chuj mnie to obchodzi czy będziesz oglądać czy nie.Amen.Jeśli nie oglądasz to won to swojego pokoju albo idź żryj gruz cyganie.!Lepiej?-grzecznie odpowiedział Tom.
-Taaa.....o wiele lepiej -.-
   I poszedł....A więc jest więcej miejsca^^
-Eyy to może jak on poszedł to se jakoś wygodniej siądziemy,bo ja jebie takie siedzenie na podłodze.Już mnie krempel (chodzi o kręgosłup jak by co).-zaczęłam się żalić.
    Wyszło na to że siedziałam na kanapie przytulona do Natha, Tom z Kelsey koło nas,a Siva z Nar na fotelu który był duży i się we dwójkę zmieścili,ale to też chyba dla tego że Nar siedziała Sivie na kolanach.


....(Księżyc w nowiu,załamka Belli)..
-Ale się załamała.-Tom.
-Noo. Tak cztery miesiące siedzieć.-Seev.
-Wiecie,wydaje mi się że chłopaki się zbytnio wciągnęli w czytanie.-Kels.
-Tak,też to zauważyłam.-powiedziałam.

.....
-HAHAHHAHAHHAHAHA ale ten Jake ma długie włosy,jaki brzydal.!-Tom
-No wee.-Siva.
-HAHHAHAHAHAHAHAH uważajcie bo wy urodą powalacie.On się przynajmnie na motorach zna sieroty ruskie.-dogryzłam im.
-Eyy zabolało.To miał być taki efek że zaboli?-Tom.
-Nie wiesz miało łaskotać.-powiedziałam.
-Hmmm.Przecież mamy piwo w lodówce.Przynieść komuś?-Siva.
-YYY ty się jeszcze pytasz?!-TomTom.
-Nath?
-Ok.
-Dziewczyny?
-Nie dzięki-powiedziałam.
-Ja jakoś nie mam ochoty.-Kels
-Ja też nie.-Nar
    Siva poszedł do krainy jedzenia (czyt.kuchnia) i wrócił z trzema piwami i kanapką którą jadł.Zaraz,CO.?! Z KANAPKĄ?!
-Ej a czy ktoś chce kanapkę nie zapytałeś.Ok będę kulturalniejsza i spytam: Chce ktoś kanapkę?
-...
-Las rąk widzę więc nikt nie chce tak?-spytałam.
-Nikt.
  Poszłam  do naszej pięknej kuchni i wróciłam z kanapką z  Nutellą.
-O nutella.-Nath.
-Chcesz dziabahacza(takie nasze szkolne powiedzonko,oczywiście chodzi o gryza)?-spytałam.
-Mhm :)
    I to chyba była nasza ostatnia rozmowa podczas oglądania,ale nawet nwm., bo zasnęłam w ramionach Natha,gdzieś tak w połowie "Zaćmienia" a reszta jeszcze chyba oglądała.



Wreszcie dodałam :)
Była dzisiaj u nas w sql impreza Andrzejkowa i po niej mnie boli kręgosłup,stąd też pomysł żeby dodać cóś podobnego w rozdziale.
Hahaha a wiecie że początkowo Kelsey miała się pytać czy mają w domu kisiel?No ale w sumie jak mieli byście wiedzieć xD
Ok no to czekam aż się ktoś wypowie na ten temat xD

środa, 14 listopada 2012

41 :*

-Hmm....Tu  w kinie nie wyszło nam oglądanie filmu to może w domu coś obejrzymy?-spytałam.
-Nooo,to w sumie nie jest taki głupi pomysł-Nar.
-Ok,tylko może pójdziemy po piwo?-Max.
-Piwo zawsze spoko :3 -Jay.
    Poszliśmy do sklepu .Każdy kupił co chciał,a później w takim samym "składzie" jak wcześniej wróciliśmy do domu.
-Tooo....Jaki film oglądamy?-spytałam.
-STAR WARS!!!-Seev.
-Nie.Nie.Nie.Nie.Nie.N.I.E. NIEEEE.-Nath.
-Boże ale że serio?-Tom
-Nie no stary ile razy można to oglądać?-Max.
-Nie będziemy oglądać Gwiezdnych Wojen.-odpowiedział spokojnie Jay-Obejrzymy.....AVATARA!!!
-JA PIERDOLE JAY NIE OBEJRZYMY AVATARA.NO BO KURWA ILE MOŻNA.?! -Nathan.
-Nathan,spokój ogarnij się już.Naprawdę nie będziemy oglądać ani Avatara ani Gwiezdnych Wojen.Naprawdę.-uspokajałam go.
-Uff to dobrze-odpowiedział i cmoknął mnie w policzek.
-Hmm to może Zmierzch?-spytałam.
-OOO dawno nie oglądałam.-Kels.
-Nom ja też.-Nar.
-Łatafak.?! A co to?-BabyNath.
-No właśnie : \ -Tom
-Nie oglądaliście.?!-Kamila.
-Nie.-Jay.
-No to przynajmniej mamy co oglądać.-zauważyła Kelsey.
 
   No więc gdy znaleźliśmy Zmierzch w TV(wiecie chodzi o taką opcje,że się wpisuje i wybiera film ) to zaczęliśmy go oglądać.

~~Oglądanie filmu~~

...(szkoła,biologia,moment gdy Edward odsuwa się od Belli,wiecie jak by brzydzi)...
-A czemu on się od niej odzywa?-spytał Max.
-Później zobaczysz.-Ja.

...(okazuje się że Edward jest wampirem)...
-To on jest wapirem :O  -szok Toma xD
-No co ty nie powiesz-Kami.
-No przecież to jest film o wampirze i nastolatce,nie wiedziałeś o tym?-Jay.
-Taaa.
-No wiesz kurwa nie-Siva.
-Prosze mi tu bez bulwersów!-Muaa.
-Ok,ok,ok.

...(całują się)...
-Ada!-Nath.
-Słucham?
-Nie możemy być gorsi!!-powiedział i pocałował mnie.
-Jest moc!(moje częste powiedzonko)-powiedziała Kami.

   Każdy na nią z poker facem.

-Przypomniało mi się coś- powiedziała i poszła.
-O co jej chodziło?-spytałam
-Nwm.-Nar.

   Jay głupio się uśmiechał.

-Jay?-spytałam.
-Nic nie powiem.
-JAY!
-Nic nie mogę powiedzieć.!
-Boshe!-huhu niecny plan-hehes nic nie powiesz no to....łaskotanie!
-Oł noł tylko nie to!
   I poszedł do pokoju gdzie była Kamila (czyt.pokój Jaya) i się zamknęli. Czyli nie wyjdzie mój niecny plan :C Trudno idę dalej oglądać.
- I co? Udało się?-Nath.
-Nie,zamknęli się w pokoju.

Sory że tak późno dodaję.Ale nie mogłam.Przepraszam ale mam nadzieję że nie będziecie bardzo złe. Nwm czy rozdział si spodoba,mam nadzieję że tak. Czekam na komentarze. Rozdział dłuższy niż zawsze ale należy wam się po długim odpoczynku.

Ps.Czy tylko ja jestem zła że #WantedWednesday było takie krótkie?
Ps.2: Mój tt : @AArent . Czekam. Jeśli ktoś chce być powiadamiany o nowych rozdziałach to po prostu napiszcie.
Ps.3 : Gdy Tom na tt napisał "RT for follow" to akurat follownoł mnie i mi się udało :D Sama nie wierzyłam że mi się uda :O

Następny powinien pojawić się za tydzień :)

sobota, 3 listopada 2012

OK,OK,OK ;_;

Nie no bo w sumie to ja skaczę po domu i mam very zaciesz bo rozdziału nie ma od 13 października to wychodzi że  już  1.2.3.4.5.6.7.8.....22  dni! Z ważnego powodu. Ale tak nie może być że przez 22 dni jest tylko 4 komy więc tak... Robimy takie coś że pod tym postem napisze kom każdy kto to czyta i proszę aby w jego treści było czy będziecie komentować czy nie. Wiecie że czytacie ale nie komentujecie bo np. nie macie czasu. Oto przykład komentarza:


"Przepraszam że nie komentuje ale po prostu niektóre rozdziały czytam na szybko i nie mam na to czasu ale rozdziały czytam zawsze.Od czasu do czasu będę komentować żeby nie było że wgl. nie czytam.Jeszcze raz bardzo przepraszam :3 "


Nie musi to być takie długie ale to tak żebyście wiedziały o co chodzi.A więc czekam,chcę zobaczyć ile osób te moje wypociny czyta.Amen. Z poważaniem Ada :3


EDIT: Cieszę się że przez niespełna dwa dni doczekałam się na razie 4 komentarzy.Nie wiedziałam że jest 
          was ta dużo.Naprawdę dziękuję kocham was :3

sobota, 13 października 2012

BICZ PLIS TO JUŻ 40 xD

        WAŻNA INFORMACJA POD ROZDZIAŁEM!!!!!!

 Po zakupie biletów,udaliśmy się na salę.Jak wiadomo najpierw były reklamy,sponsorzy itp.Dopiero po jakiś 15 minutach zaczął się normalnie film.
-Eyy weźmiesz te kłaki?!Nic przez nie nie widzę.-odezwała się jakaś laska za Jayem.
-Ona właśnie uraziła moje loczki,czują się urażone-powiedział "urażony" Jay. Odwrócił się do tej niewdzięcznicy aby coś powiedzieć ale ona go wyprzedziła.
-OMG! To ty Jay! Przepraszam,ale gdybym wiedziała że to ty to  bym się milej do ciebie zwróciła.-odpowiedziała.
-Dlaczego?-spytał zdziwiony loczuś.
-Ponieważ tylko ty możesz mieć loczki i chętnie bym się dołożyła do prostownicy dla Harrego(przepraszam jeśli uraziłam tym jakoś fanów 1D).
-Chłopaki mówiłem że ten prezent dla Harrego to świetny pomysł a wy : "Oj Jay nie świruj już pawiana deklu" No co to wogle(ahh dziękuję Zuziu że zauważyłaś że mówię wogle bo sama tego nie zauważałam xD) ma być ja się pytam?Nikt mnie nie kocha,nikt mnie nie lubi.Jestem osamotniony.Co człowiek z moim wykrztałceniem osamotnienia może robić?No nic! Rozumiecie NIC! Nawet nikt nie preferuje moich pomysłów!-monologował Jay,dziecko specjalnej troski-Biczys!Świat jest okrutny!!!-krzyknął .
Każdy na sali powiedział"Ciiii" i przyłożyli palec do ust.
Nagle przyszedł po nas ochroniarz i nas wyprosił z sali -.-
"Co za menda"pomyślałam.
-Jay czopie co zrobiłeś?!-Tom.
-Odczep się od mojego czopa!!-Kamii.
-Bo co?-TomTom.
-Bo Ci przypierdziele w ten pusty łeb i już nie będziesz go przezywał!
-Oke to już nie będę.
-Zaraz,zaraz Kamila ty też uważasz że jestem czopem?-Jay
-Nie,po prostu mówię w jego języku żeby to dziecię nieczyste zrozumiało.Przecież wież że cię kocham.
-Ja ciebie też!!



Sory że taki krótki,ale nie miałam weny i czasu,a z resztą jak na razie to następny będzie dopiero za jakieś 2-3 tygodnie bo mój tata przyjeżdża a nie chcę żeby widział co piszę.Przepraszam was bardzo.

POWIEM WAM SZCZERZE ŻE MNIE TO WKURWIA ŻE POJAWIAJĄ SIĘ MAKSYMALNIE DWA KOMENTARZE POD ROZDZIAŁEM.O NIE TAK KURWA NIE BĘDZIE!JAK ZA TYDZIEŃ NIE BĘDZIE TU PRZYNAJMNIEJ 5 KOMENTARZY TO ZAWIESZAM! ZROZUMIANO?

A i dzisiaj nie będzie zdjęć.Soryy.



wtorek, 2 października 2012

39:*

~~Półtora godziny później (dom)~~
   Która to godzina?Ammm 19,40 to za 45 minut seans.Cza by było się zbierać.Nałożyłam mojego jednego buta ponieważ drugiego nie mogłam znaleźć.
-Nath,wiesz gdzie jest mój drugi Vans?-spytałam.
-Hmm....-wstał z łóżka na którym leżał i wszedł pod nie.-Tutaj,-powiedział i podał mi go.
-Dziękuję.-powiedziałam i go pocałowałam.
-Aduś ja chcę jeszcze buzi.
-Mmmmmoże.Muszę się jeszcze zastanowić.
-Morze,jest szerokie i głebokie!!
-No dobrze.-dałam mu upragnioną nagrodę w postaci pocałunku.
   My się całowaliśmy a tu nagle do pokoju wpada Tom.
-Idziemy!Ile się można całować?-spytał.
-...-dalej się całowaliśmy.
-Idziemy.
-...-w odpowiedzi zobaczył fakera Natha,który mu go pokazał.
-Eyy jak tak możesz?-powiedział Tom-do swojego przyjaciela?-powiedział i pociągnął Natha za fakera którego BabyNath miał nadal wskazanego na kolegę.
-Ała.-powiedział mój chłopak.-Jak mogłeś?Teraz mnie o ten-pokazał środkowy palec Parkerowi-palec boli.
-No widzisz jak przykro?A teraz idziemy,bo się do kina spóźnimy!
-Okeyy Tom,bez stresów mi tu proszę.-powiedziałam.
-Ja jestem spokojny.
-Jesteś pewien?-Nath.
-Nie.
  Zeszliśmy na dół.Podzieliliśmy się na 2 auta-Toma i Maxa. Ponieważ w jednym byśmy się nie zmieścili.W jednym byłam ja,Kami,Jaythan forever oraz Max.W drugim reszta,czyli Kels,Nar,Seev i Tom.Do kina dojechaliśmy w 15 min. Uznaliśmy że najlepszym wyjściem było aby Max staną w kolejce po bilety ponieważ reszta pawianowała. Max w tym momencie był najspokojniejszy,no oprócz nas ale jak to Jay uznał:"Wystarczy że jakimś cudem z nami wytrzymujecie to to wystarczy wy sb siądziecie na ławce,odpoczniecie od naszego idioctwa a Max pójdzie po bilety."No ok niech im będzie. Max kupił bilety w przed ostatnim rzędzie ponieważ w ostatnim nie było miejsca.

________________________
Przepraszam tak długo żem nie dodawała.
Ale no wiecie,nauka-.-
Kvrwa po co mi to???
No po jakie gówno mam się uczyć?
Świat jest okrutny.
Nie obiecuję kiedy będzie bo i tak pewnie nie dotrzymam obietnicy -.-
Miało być w tamtą sobotę ale.....
Witamy na pokładzie : flo♥
Dobra a teraz zdjęcia:



A teraz moja przemądra rozmowa z koleżanką:
-Hmm to zdjęcie jest za małe,jebnie się jeszcze jakieś.-Muaa
-Hmmm lubię jebać zdjęcia^^ -Domi

Nie ma to jak mądra rozmowa xD

piątek, 28 września 2012

Zmiany?

A więc do rzeczy:
~postanowiłam zmienić wygląd bloga w komentarzach proszę odpowiedzi czy się podoba.
~rozdziały będą rzadziej,tak mniej więcej co tydzień
~nowy rozdział pojawi się jutro
~jeśli nie obserwuję waszych blogów to w komach dajcie do nich linki^^

I to chyba tyle z mojej strony.

niedziela, 16 września 2012

Taka sama bluzka o.O +50 post!!!!


  Zapewne każdy fan TW pamięta jaką bluzkę Nath miał w Lightning.Jeśli nie to proszę oto zdjęcie:

-o ta bluzka.

A więc do rzeczy,taką samą bluzkę miał James Tindale w Ekipie z Newcastle sezonie 2 odcinek 6  chciałam jakieś jego zdjęcie w niej znależć ale dupa. A więc pokaże wam jego zdjęcie.Ale popatrzcie co jest na gazetce którą ma w ręku.No fakt,faktem nie jest w tej bluzce ale obejrzcie sb. ten odcinek.Niestety na necie go znależć nie mogłam -.-

-oto James



A przy okazji to mój 50 post!!!!!!!!!!
Dziękuję wam za komentarze,za to że czytacie,bardzo bardzo wielkie dzięki!!!

sobota, 15 września 2012

38:*

   Przy kasie była jedna facetka,a druga była chyba na zapleczu.
-Eyy tu są ci dwaj z tego twojego ulubionego zespołu.-powiedziała ta przy kasie ale po Polsku co mnie zdziwiło.
-No nie pierdol :O
-Jak bym pierdoliła to bym dupą ruszała-.-
-To takie twoje gadanie mnie już zaczyna wkurwaiać.
-Aha ale choć tu ich zobaczysz.
-Ok już pędzę(sarkazm).-wyszła z zaplecza-boże to ta jego laska jak ona się?Aaa nom jakaś tam Ada.Kurwa jak ja tej oto szmaty nie cierpię.Ona z nim dla kasy chodzi mówię Ci.Najpierw go wykorzysta a później złamie chłopakowi serce.-pocałowałam Natha-Pacz jak się z nim ślini.
-Nie!Tak to ty kurwa o mnie mówić nie będziesz!Co ty sobie kurwa wyobrażasz.?!Że co ? Że jak jesteś ich fanką to wiesz o nich i o ich dziewczynach wiesz wszystko?
-Nooo.
-No tobie to się chyba kurwa w dupie poprzewracało bbe.Żegnam!-postawiłam Blowa na ladzie,wzięłam Natha za rękę i wyszłam ze sklepu.Kamila zrobiła to samo.

-Co się stało?-spytał Nath  po przecież ta jak że miła konwersacja prowadzona była w języku Polskim.
  Opowiedziałam mu całą historię
-JPDRL!-powiedział widać że wkurzony (żeby nie nadużywać wkurwiony)Nath.
-I pomyśleć że mamy takie fanki.
-Chciałeś powiedzieć: "pseudofanki".-poprawił kolegę Nath
-Nie wszystkie takie są-powiedział Jay i przytulił Kamilę-Chyba...
-Nie no co ty jak was ani dziewczyn nie znałam to nigdy nie powiedziałam złego słowa na Kels,Nar i....Mitch ale to było kiedyś i nie wiedziałam jaka jest relacja pomiędzy nimi.-Kamii.
-A ty?-spytał Nath mnie.
-A jaa? A jaa.....a ja was nie lubiłam dziecię nieczyste!
-Jak to?
-No może trochę ale to było przed tym jak Kamila pierdoliła o was 24 na dobę.Uwierz mi z takim człowiekiem nie da się wytrzymać.-powiedziałam.
-Ja tak nie uważam.-Jay.
-Zaraz,zaraz czyli że nas lubiłaś?-Nath.
-No minimalnie.
-Tylko tyle?
-Nom tak troszeczkę.
-Powiedz że nas lubiłaś a jak nie to się obrażę.
-Tak,lubiłam was kiedyś.-wymamroczyłam pod nosem.
-Nas czyli?-Nath się ze mną groczył.
-Was czyli The Wanted.
-A możesz całym zdaniem?
-Nie kurwa nie mogę,wiesz?
-Nie?
-To był sarkazm-.-
-Dobra to teraz powiedz całym zdaniem.
-Hmm zastanowię się.
-Nie masz czasu, bo zaraz zrobię FFN5M(Foch Forever Na 5 Minut).
-No dobrze a więć "UWIELBIAM ZESPÓŁ THE WANTED,TO NAJLEPSZY ZESPÓŁ NA ŚWIECIE"
-O pacz od razu lepiej.
-No widzisz?
-Oooooo kocham cię!-powiedział i mnie namiętnie pocałował,to był dłuuuugi,dłuuuuuuuugi pocałunek.

_________________________________
Przepraszam że tak długo nie dodawałam ale po prostu miałam go napisanego w zeszycie ale coś mi nie pasowało po prostu był jakiś dziwny. Następny nwm kiedy będzie.Wiem że ten miały być w czwartek a wyszedł dopiero dzisiaj^^.

Liczę na przynajmniej 4 komentarze.To nie jest dużo ale dla mnie to duża radocha.

A teraz fotqaa:
lovesafreak:


Louis and Nathan on their date xxxxx
Co to ma znaczyć????

A teraz wyjątkowo druga focia:



A oto moment solówy Natha ale końcówka najlepsza^^ włączcie sb to.



Paaaaa:*

niedziela, 9 września 2012

^.^

Tak więc rozdział będzie możliwe że podzielony na dwie części lub już zdążę go napisać.W czwrtek możliwe że się pojawi.
Dzisiaj mija już 3 miesiące odkąd zaczęłam pisać bloga!!
Dziękuję za 107 komentarzy!!!!!!!

sobota, 8 września 2012

Hmmm...

  Przepraszam że tak długo nie dodaję rozdziałów ale mam go po części napisany w zeszycie a dalej nwm co mam napisać brak weny! Może bym dodała tyle co mam a resztę jak wymyślę to napiszę jako następny rozdział?Nwm pomóżcie mi.To jest dobry pomysł żebym go dodała,czy wolicie poczekać na cały?

niedziela, 2 września 2012

TAG-40 przypadkowych pytań.

A więc wiem że to jest blog z opowiadaniem,ale natknęłam się na to przeglądając różne blogi pomyślałam że i ja sb. odpowiem na te pytania^^ No i oczywiście chcę się z wami tym podzielić.

1. Gdzie byłeś 3 godziny temu?
Na dworze^^
2. Czy kiedykolwiek zjadłaś kredkę?
Yyyy... chyba nie,ale pamiętam jak w zerówce gizmo(dziewczyna z klasy) wpierdalał ciemne kredki i później miał cały ryj uwalony iksz dee.
3. Czy w odległości ok. 3 metrów od ciebie jest coś różowego?
Owszem,dużo rzeczy np: bluzka w paski,książka,segregator na karteczki(staare czasyy),PetShop(już ich nie zbieram ale koleżanka się nimi u mnie bawiła i go wyciągnęła,tak mówię o tobie Domi) i jeszcze jakieś duperele.
4. Czy masz na sobie skarpetki?
Nie
5. Czy byłeś w kinie w ciągu ostatnich 5 dni?
Niestety ale nie.
6. Czy jest Ci gorąco?
Ani zimno,ani gorąco.
7. Co było ostatnią rzeczą którą miałeś do picia?
Lift cytrynowy
8. Co ostatnio jadłeś?
Lody Algida czekoladowo-śmietankowe.
9. Gdzie byłeś w zeszłym tygodniu w tej chwili?
Jako że jest 22.50 to raczej  byłam  w domu.
10. Kim był ostatni gość w Twoim domu?
Koleżanka-Domi.
11. Czy tęsknisz za kimś teraz?
Nie.
12. Jakie są Twoje plany na dzisiejszy wieczór?
Hmmm...Sen?
13. Kto ostatnio napisał Ci komentarz na fb lub nk?
Koleżanka.
14. Co chcesz wiedzieć o przyszłości?
Nic, co będzie to będzie
15. Czy masz na sobie jakieś perfumy, jeżeli tak to jakie?
Nie mam.
16. Czy byłaś w tym roku u lekarza?
Pewnie tak,ale nie pamiętam.
17. Gdzie jest Twój najlepszy przyjaciel?
W domu.
18. Czy masz opaleniznę?
Owszem.
19. Czego teraz słuchasz? 

20. Czy kolekcjonujesz coś?
To głupie ale zbieram fajne metki od ubrań.
21. Kiedy zostałaś ostatni raz zatrzymana przez policję?
Nie,ale jak przechodziłam nie przez przejście dostałam od policjantów upomnienie.
22. Czy piłaś kiedyś herbatę przez słomkę?
No baaa,nie raz.
23. Co ostatnio napisałaś w smsie?
Że jestem na dworze. 
24. Lubisz ostre przyprawy? 
Nie za bardzo.
25. Kiedy ostatni raz wzięłaś prysznic?
Jakąś godzinę temu.
26. Czy jesteś bogata?
Milionerką to ja nie jestem ale nie mam problemów z brakiem kasy.
27. Jaka jest u Ciebie pogoda?
Jest noc więc trudno mi to określić.
28. O której godzinie budzisz się rano?
Hmmm jako że JESZCZE są wakacje,tak naprawdę to ostatnie ich godziny wstaję około 10 w porywach do 12 a w roku szkolnym to tak 6-7.
29. Jaki film ostatnio widziałaś?
"Muppety" oglądałam dzisiaj.
30. Jaki masz dzwonek w telefonie?
The Wanted-A Good Day for Love to Die.
31. Czy byłaś kiedyś w innym kraju?
Nie,ale chciała bym pojechać do Francji.
32. Ile masz rodzeństwa? 
Brak.
33. Masz komputer stacjonarny czy laptop?
Laptop-mvhahahaha
34. Co planujesz dziś robić?
Została mi tylko jedna opcja-sen no i ewentualnie coś zjem xD
35. Kiedy ostatni raz płakałaś?
Na pogrzebie dziadka-w Grudniu 2010 roku.
36. Jakie jest Twoje ulubione radio?
Hmm...Eska?
37. Co wolisz - hamburger czy kebab?
Kebab
38. Jaki jest Twój kolor oczu? 
Jayowo-Maxowy dla ułatwienia Niebiesko-szare ^^
39. Co robiłeś o 24:00 w nocy?
Grałam na kompie.
40. Czy masz zwierzęta?
Mhm,królika-miniaturka lew o imieniu Pysiek,myszoskoczka-Stewart i rybki.
(to jest zdjęcie z googl ale mój królik wyglądał identycznie pół roku temu teraz jest bardziej puchaty i bardziej szary.)

Nooom i to by było na tyle.Nie wierzę że ktoś to przeczyta


37:*

-Fanki?-spytał po chwili ciszy.
  Kiwnęłam twierdząco głową.
-Nie przejmuj się nimi.Popiszą jakiś czas i przestaną,uwierz mi.Udawaj że cię to nie rusza,wtedy ich nie będzie nie będzie jarało to że hejtują cb. Zachowuj się jak gdyby nic.-Nath
-Ale wiesz że to nie jest takie proste?-powiedziałam łamiącym się głosem.
-Wiem,ale damy sb. radę.
-Myślisz?
-Ja to wiem.
-Dobra skończmy temat.-powiedziałam.
-To na jaki film idziemy?-Kels.
-Wybrałam "TED".
-O której mamy seans?-Max.
-O 18.15 i 20.25. wybierzcie na którą godzinę.-powiedziałam.
-Hmm... może o 20.25.-łysol.
-Okeyy mi tam pasuje.-Nar.
-A która jest godzina?-spytałam.
-17.10. A czemu pytasz.-Nar.
-Chciałam wiedzieć ile mamy jeszcze czasu.
-A spk.
-Eyy macie może jakiegoś energetyka?-spytałam.
-Nie,a co zachciało ci się?-Kels.
-Noomcz,mam jakąś taką zachciankę.
-Chyba nie tylko ty.-Kamila.
-Mówisz?-muaa
-Nom ja też bym wypiła.
-To idziemy do sklepu.-powiedziałam
-Nie puszczę was same.-Baby Nath
-Chciałeś powiedzieć "MY nie puścimy was same"-poprawił go Jay.
-No to tym bardziej.Idziemy z wami.-Nath.
-Okee-powiedziałyśmy z Kamii w tym samym momencie^^
-To co idziemy?-Jay.
-Noom-Kamii
   Nałożyliśmy buty i wyszliśmy.W pewnym momencie zauważyłam po drugiej stronie ulicy grupkę trzech dziewczyn które się na nas krzywo patrzyły i coś szeptały do sb. na ucho. No wiadomo że to o nas. Nie powiem zaczęło mnie to trochę denerwować .
-Eee nie ale że serio nie mogą tego dyskretniej robić?-powiedziałam po Polackiemu [iksz dee] do Kamii żeby nikt oprócz niej nie zrozumiał.
-Noom weź jak takie laski mnie wkurzają.
   Skończyłyśmy jak że długą pogawędkę i weszliśmy do sklepu.Ja z Nathem poszliśmy szukać energetyka,a Kamila się rozmyśliła i poszła szukać Frugoo^^ z loczkiem.Chodziłam w te i wewte szukając Blowa. UUUU Mam!! Mvhahahahaha znalazłam xD.Paczę a tu mój napój stoi elegancko na najwyższej półce.Nie no pięknie,muszę skakać.Skaczę do niego i w myślach mówię sobie "No choć,c'mon nie każ mi skakać." Nagle przypomniało mi się że koło mnie stoi Nathan i się ze mnie leje już jakieś 3 minuty(bo tyle skakałam po Blowa,którego nadal nie mam).
-YYY pomożesz,czy nadal się będziesz ze mnie brechtał?-Spytałam.
-Pomogę.-odpowiedział
-Ohh jak miło-powiedziałam z sarkazmem.
-No nie?-spytał.
-Nom.
   Każdy odnalazł już co chciał i podeszliśmy do kasy.

___________________________
Umm jesztem szmutna bo pod tamtym rozdziałem jest tylko 2 komy.
Rozdziału nie dedykuję bo po co?Tamten dedykowałam 4 osobom tylko dwie zkomentowały....
A co do nexta to nwm może będzie jutro bądź po jutrze. To że będziemy zmuszeni chodzić do szkoły nie oznacza dla mnie braku dodawania rozdziałów,inne blogi też będę komentować^^
Ahh i znacie może jakąś stronkę na której mogę obejrzeć Igrzyska śmierci za darmo nie ściągając ich na kompa?Jak tak to proszę w komach napiszcie mi linka do tych stron.Bo chciałam go obejrzeć bo znalazłam fajną piosenkę z tego filmu i mnie wzięło na oglądanie.
Oto ta piosenka :*



A teraz fotqaa:*

Dear Martin,
It’s sad to see you leave, in fact, I don’t think the fanmily was ever prepared for how they would react to a situation like this. As you can tell by the massive tweets from fans, we’re devasted by your departure, but we understand that not everything can last forever even if we want it to. So, we’d just like to say ‘thank you’. Thank you for helping the boys during the early stages of their career with Jayne and Big Kev. You have played such a big role in the boys’ career and in this fandom. With you leaving, it feels as though a band member of the Wanted is leaving. We will never forget you and how terrible you were at sticking to a diet. Thanks for the laughs, the love, and time you gave to the boys and the fans. We all love you and wish you the best. Stay gold forever &lt;3
Love, the fanmily.
Martin odszedł :( już nie jest menagerem naszego TW.

Znalazłam jeszcze jedną fotqee z Martinem na której jest również Jay którego praktycznie nie widać a jest;widać pół jego ryjca i loczkii^^
iwillfillthevacancy:

A Certain Curly Haired Someone Is Hiding In This Pic!

piątek, 31 sierpnia 2012

Dzientujem^^

Żem siem wzieła zacieszała.
A więc oto proszę tak wyglądają statystyki odbiorców od początku:


Polska                              3666
Stany Zjednoczone         138
Rosja                                    61
Niemcy                                   8
Francja                                    4
Turcja                                      4
Wielka Brytania                     2
Norwegia                                2
Szwecja                                   2
Irlandia                                    1





czwartek, 30 sierpnia 2012

Rozdział 36:*

  Myśleliśmy,myśleliśmy aż w końcu przypomniało mi się że dziś mama Nathana wraca i trza by było ją na busa odwieźć.Bo w końcu do Gloucester na piechtaka nie pójdzie.
-Eyy to w końcu twoja mama dzisiaj jedzie,czy nie?-spytałam Natha.
-Tak.-odpowiedział
-To trzeba by było ją na busa odwieźć,no nie?
-Ale ona do jakiejś znajomej idzie i ona ją na busa odwiezie.
-A to spociii.
-To my all day w domu spędzimy?-Tom
-Hmm,raczej nie.-Kels.
-Może kino?-Nar.
-Noomcz.-jaaa xD
-Ale na co?-Kamii.
-No nwm,miałam iść właśnie na kompa(nie dosłownie)to przy okazji sprawdzę.-powiedziałam.
-Oksz-Kamii.
  Poszłam na górę do pokoju,włączyłam komputer i weszłam na str. kina.Zauważyłam film:"Zakochani w Rzymie" od razu pomyślałam o Maxie,on zapewne nie będzie chciał na to iść.Zobaczyłam jeszcze film "TED"  i "Abraham Lincoln:Łowca Vampirów".Przeczytałam o czym mniej więcej są filmy i moim zdaniem "TED" wymiata.Sprawdziłam godziny o których grają;18.15 i 20.25 wybór pozostawiam reszcie.Weszłam na jakąś stronę plotkarską zobaczyć co tam piszą.Było coś o Stewart i Pattinsonie ale nie chciało mi się tego czytać. Jeden wpis przykuł moją uwagę :

"Nathan Sykes ma dziewczynę?
  Nasze przypuszczenia zaczęły się dwa dni temu,gdy zespół wraz ze swoimi dziewczynami szedł przez park.
(tu była fotqa  z tamtego dnia).
   Upewniliśmy się wczoraj gdy para szła za rękę również przez park i się całowała.Ada(bo tak nazywa się ukochana piosenkarza) dostała również kwiaty od swojego chłopaka. "

  Było ponad sto komentarzy większość typu:
"Dzivka jedna!!Jak mogła nam Natha zabrać?"
"Szmata jebana.Co ten Nathan w niej widzi?"
"Mam tt. tej kvrwy.Oto on:(i tu mój tt) Teraz można na nią nieźle hejtować xD"
Były również i miłe komentarze ale ich było znacznie mniej,hejciary mają przewagę...jest ich o wiele,wiele więcej...

   Od razu się rozpłakałam widząc te wszystkie nie miłe komentarze.Pobiegłam z płaczem do Nathana się przytulić. Wiem,postąpiłam jak dziecko ale coś we mnie pękło.Nie wiedziałam co zrobić. To była taka moja pierwsza myśl.Wystarczyło że na mnie mnie popatrzył i już wiedział co się stało.Przytulił mnie i pocałował w czoło.


_________________
No nwm.Taki jakiś,chyba mi nie wyszedł.
Sory Nat. że wzięłam też fil TED ale jak zobaczyłam reklamę w bravo to nie mogłam musiałam mieć.
Właśnie dla tego dedyk jest też dla cb. i nwm.czy widziałaś moją odpowiedź pod komentarzem w poście"YYYYY?" jak nie to przeczytaj ^^
Dedyk też dla Dominiki ponieważ ona jak komuś opowiadałam poprzedni rozdział dokładniej momenty z tym że leżałam z Nathem na stole mówiła że się rvchaliśmy.Takie są skutki jak ma się zboczvchy ze skojarzeniami w swoim otoczeniu.
Dedyk również dla Niebieskookiej-po raz pierwszy dałaś mi koma i dla Dżagodyy:] za twoje: "ja pierdyla"
Sory że dla was takie krótsze dedyki ale ważne że są no nie?
Ohh a teraz fotqaa:*

nathan :) - the-wanted Photo

Game Over^^

środa, 29 sierpnia 2012

YYYYY?

Czy to już nie jest lekka przeginka?Że sej łot kvrwa?Ponad 4000 wejść?

No cóż nie fochajmy się tylko skaczmy po domu z wielkim bananem na ryjcuu^^

wtorek, 28 sierpnia 2012

Rozdział 35:*

  Obudziłam się na....Yyyy tak właściwie to na czym?Mój zkacowany mózg jakoś gorzej teraz pracuje.Ahh a więc wiem tylko tyle że leżę na Nathanie na ...stole?What the Fuck.?!Na stole?JPDL co ja żem wczorajszej nocy robiła??W mej małej główce nasuwały się pytania na które nie znałam odpowiedzi.A więc leżałam sb. na Nathanie,miałam otwarte oczy ale nie chciałam wstawać bo bym go obudziła.Moje paczadła popaczały na salon wzdłuż i wrzesz w celu odnalezieniu kogoś jeszcze.Pusto.Ale usłyszałam że ktoś chrapie pod stołem,lekko zajrzałam a tam...Tom z Kels.Nie no patologia ten stół służył jak jakieś łóżko dwupiętrowe  .Nie no gdzie leży reszta?Postanowiłam że pójdę się ogarnąć i wg. Podeszłam pod schody patrzę a tu Max leży na schodach,jakoś go wyminęłam i poszłam dalej.Z szafy wzięłam ubrania i poszłam do łazienki wchodzę a tam w wannie Jay z Kamilą,nie no ale sb. miejsce wymyślili.Z powodu że górna łazienka zajęta to żem idem na dół.Przebrałam się i zachciało mi się...Kawy?No okeyy ja to mam wymagania nie no brawo!A więc zaparzyłam sb. kawę i postanowiłam że wypiję ją na świeżym powietrzu więc poszłam do ogrodu.Siadłam na krześle patrzę a tu Naresha wychodzi zza krzaków w ogrodzie.Nie no tego to już za wiele:My na stole,Tom z Kels pod stołem,Max na schodach,Jay z Kamii w wannie,oni za krzakami.JPDL wiem że ten dom jes popierdoolony ale że tak bardzo?
-Heyy-powiedziała Naresha.
-Heyy wygodnie się spało?-odpowiedziałam.
-Mogło by być wygodniej,a ty gdzie spałaś?
-Ja na stole =.=
-To sb. miejsce znalazłaś.A gdzie reszta śpi-w odpowiedzi wyliczyłam jej resztę.-Nie no spoko to też raczej choć trochę wygodnie xD.
-Noomcz.
-O boże-powiedziała wyciągając się-ja też muszę kawki xD.
-Heh.
  Nagle usłyszałyśmy takie gruchnięcie.Podejrzewam że to Max lub Nath,trzeba to sprawdzić.
-Kvrwa ktoś się zjebał z tego swojego zacnego miejsca na którym spał.
-Noom.
  Poszłyśmy do salonu,patrzę a tu Nath na swojej szekszi dvpie siedzi koło stołu.
-Zjebałeś się ze stołu,czy wypierdoliłeś jak próbowałeś wstać i teraz tylko tak gustownie siedzisz?
-Tiia raczej to pierwsze.Ale zaraz co tu(wskazał na "pod stołem")robi Tom i Kels?
-Hmm a co my robiliśmy na stole?-odpowiedziałam pytaniem
-I wszystko jasne.
-Jak się spało?
-Hmm może być ale czemu pod koniec musiałem się zjebać ze stołu?
-No nwm.nwm.
-Kvrwa ale mnie łep napierdala.-Wyżalał się Nath-Ciebie też?
-Nie.
-Ale jak to?
-Normalnie,"Polak potrafi"-odpowiedziałam.
  Właśnie po schodach zeszła Kamila,wyglądała jak by spała wieczność,była taka wypoczęta.No ale przecież jak można być wypoczętym jak się spało w wannie?No cóż ale nadal pamiętajmy że: "Polak potrafi" xD.Była już przebrana z wczorajszej sukienki.
-Jesteś zkacowana?-Nath
-Leciutko.A ty?
-A ja bardzo.No i foch forever czego wy dziewczyny macie silniejsze żołądki?
-Jak będziemy w ciąży to będzie czas na wymiotowanie-Kels która właśnie wyszła z pod stołu.
-Idę po jakieś prochy bo nie wytrzymie.-powiedział Nath
-Ok.

*30 min później*
Wreszcie każdy nie spał i właśnie myśleliśmy co będziemy dziś robić....


____________________
Ohh biczys ja to jakaś jebnięta jestem jeszcze pod tamtym ani jednego koma a ja już piszę nexta.Nie no to też trzeba być łomnym xD
Pozdro dla Kamili która właśnie za mną śpi C=  no bo w sumie jest 10.00 a jak my o 04.00 zasnęłyśmy to się proszę nie dziwić^^
Okeyy to tera fotqaa:*
Nie no jak on szłit wygląda jak śpi ^^

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

Rozdział 34:*

  Szybko pobiegłam za Maxem do jego pokoju.Zastałam go siedzącego na łóżku i płaczącego.
-Max,nie jest tego warta...-powiedziałam.
-Wiem,ale ja ją kochałem a ona mnie zdradzała cały miesiąc,rozumiesz?
-Rozumiem i nie mogę w to uwierzyć.Nie wiem jak było wcześniej miedzy wami,pamiętam tylko że Kamila,   pokazywała wasze zdjęcia,widać że się kochaliście.Ale właśnie jak pokazywała te zdjęcia z ostatniego miesiąca,to ja już jej mówiłam : "Mówię Ci,oni niedługo ze sb. zerwą".Ale ona zawsze zaprzeczała i widziała w was parę idealną.Przepraszam że tak mówiłam ale was nie znałam i w sumie to mnie nie obchodziło wasze życie.Ale teraz nigdy bym wam źle nie życzyła.
-Nie spoko,ale najgorsze jest to że teraz ni mam z kim szczerze porozmawiać,przytulić się.
-Nie wiesz jak chcesz to dopóki nie znajdziesz sb. dziewczyny to ja mogę ci ją choć trochę zastąpić właśnie tym że będziemy dla sb. szczerzy i wgl.
-No dobrze.
-Tylko obiecaj że się we mnie nie zakochasz.
-Dobrze,wiem jak dużo znaczysz dla Natha.-Po jego słowach do pokoju weszli chłopcy.
-A gdzie dziewczyny?-spytałam.
-Są na dole,w końcu ktoś musi pilnować reszty tych imprezowiczów.-Tom.
-Max,współczuł ale z Mitch jest svka.Jak mogła cię zdradzić i to jeszcze miesiąc.-powiedział Nath który przytulił Maxa.
  Później to wgl. chłopaki współczuwali Maxowi i go pocieszali.

*20 min później.*
  Nagle do pokoju wbiegła Kamila.
-Eyy, chłopaki biją się tam na dole!-powiedziała spanikowana.
-Cooo?-Jay
-Kto się bije?-Nath.
-A co to ja kvrwa każdego waszego znajomego znam.?!-odpowiedziała.
-Idziemy ich rozdzielić!-Siva.
  Wszyscy wybiegliśmy z pokoju nawet Max.Do akcji wszedł Tom i Jay.Po jakichś pięciu minutach ich rozdzielili.Dlaczego tak długo?Ponieważ byli trochę wstawieni i mieli z tym mały problem.Wygoniliśmy tych gości z domu bo po co mieli jeszcze u nas w domu siedzieć?Jeszcze by się znowu pobili.Impreza dalej trwa łysol topi smutki w trunku,a my się dalej bawimy.A co?Impreza na całego!Ja już się nieźle rozpiłam reszta z resztą też.Pamiętam tylko że na koniec tańczyłam z Nathem a później film mi się urwał....

__________________
Noomcz to tyle:*
Dzienkujem all moim komentatorom :D
Oksz ja piszem nexta ale opublikujem go dopiero za jakieś 2-3 dni.
Rozdział pisany przy: Kamili(bohaterka opo.)-siedzi koło mnie i mnie błaga o nexta.
Noomcz to teraz fotqaaa:*
The Wanted
Zajebisztoom ma bluzkę Nath:***

niedziela, 26 sierpnia 2012

Rozdział 33:*

  Powiedziałam Nathowi na ucho mój niecny plan na który się zgodził.Ja pobiegłam za Jayem a mój chłopak za Kamilą.Gdy dorwałam loczka,nie udało mi się już uratować lodów gdyż wszystkie już zdążył wpierdolić -.- Więc zaczęłam go łaskotać.Oooo tak podziałało :-) Nath robił to samo Kamili bo jej śmiech słyszałam. Nagle usłyszałam Kels:
-Eyy słuchać mnie proszę!Ludzie się za jakieś 15 minut zaczną zchodzić.! Ogarnijcie się i chodźcie na dół(my byliśmy na górze).
-Okeyy-krzyknęłam.-To ja idę się przebrać.
  Powiedziałam i poszłam do mojego pokoju.W nim był już Nathan.Leżał na łóżku na mojej sukience,i się na mnie paczył tymi jego szekszi oczmi.Zaraz zaraz na mojej SUKIENCE?!
-Nathan,kochanie,wiesz że leżysz na mojej SUKIENCE?!Chciałam ją nałożyć ale ją pogniotłeś!
-Oj pszepraszam nie widziałem jej.
-I Co ja teraz nałożę?-powiedziałam załamana i siadłam na łóżku i trzymałam moją pomiętą sukienkę w rękach.
-Poczekaj-powiedział wzią moją sukienkę i gdzieś poszedł.
 Za jakieś trszy minuty przyszedł znowu do pokoju z sukienką w ręku.Pewnie ją uprasował.
-Przepraszam że na nią się położyłem,ale teraz ją uprasowałem i spokojnie możesz się w nią ubrać.-powiedział.
-Dziękuję-podeszłam do niego i go pocałowałam.-Co się ze mną dzieje?
-A co ma się dziać?
-No bo ja nigdy nie dramatyzowałam jak mi się coś z sukienką stało.A teraz?Nie no to chyba przez te lody czekoladowe...
-Nie wiem przez co ale i tak Cię kocham.
-A myślisz że ja Cię nie kocham?
-Eyy dobra,bo wiesz za dużo czasu to my nie mamy,a jeszcze trzeba Cię umalować i uczesać.
-Która z dziewczyn najładniej robi make-up,a kóra ładnie czesze?
-Hmm...Najładniej to chyba maluje Kels,a czesać to nwm.Ale ja jak byliśmy mali to czesałem i malowałem Jess dla zabawy,ale później to już to ogarnąłem i pomagałem jej się przygotowywać na randki.
-No to wypróbujemy twoją moc.
-Okeyy.To siądź sb. ja wszystko przyniosę i wgl.



*Po pomalowaniu i uczesaniu Ady*

Gdy Nath już mnie pomalował i wgl. Pozostało mi się tylko  ubrać(przypominam że bez okularów).Nałożyłam sukienkę którą Nath mi pomógł zapiąć.Nałożyłam resztę zestawu ,podeszłam do lustra się zobaczyć,oraz zobaczyć makijaż i fryzurę,ponieważ wcześniej Nathan nie pozwalał mi się zobaczyć. Stanęłam przed lustrem i byłam mile zaskoczona.
-Dziękuję,pierwszy raz widzę że chłopak robi taki ładny make-up.
-Nie chwal mnie tak bo się zawstydzę-powiedział Nath.
-Oii dobra koniec tego dobrego,idziemy na dół.Bo ty się już chyba przygotowałeś?
-Oksz idziemy na dół.
  Poszliśmy sb.do reszty,jeszcze gości nie było ale już coś czułam że zaraz przyjdą.Kamila była ładnie ubrana. Stanęliśmy z Nathem pod ścianą i czekaliśmy.

*Pół godziny później*
Ustaliliśmy z Nathem że choć przez dwie godziny chcemy jeszcze trochę pozostać trzeźwi.Max z Mitch też tak ustalili.Wygłupialiśmy się,tańczyliśmy i wgl.Chyba tańczyłam z połową chłopaków na imprezie.Tańczyłam właśnie z Maxem,gdy zauważyłam za nim Mitchell która całowała się z innym chłopakiem.Nathan też to zauważył,podszedł do nas i powiedział mi na ucho żebym jakoś spokojnie powiedziała to Maxowi.
-Max.-powiedziałam spokojnie.
-Słucham?
-Tylko obiecaj że się nie załamiesz.
-Ja i załamka?Nigdy w życiu.
-Jesteś pewien?
-Oczywiście.
-No więc Max.....Bo....
-No wysłów się kobieto.
-Bo...tam jest Mitch....i....
-Iiiii?
-No i ona się całuje z innym chłopakiem.
-Cooo?-powiedział zszokowany,odwróciłam jego głowę w ich stronę.
  On podszedł do nich jebną tego facia z pięści w twarz.Powiedział Mitch:
-Co to kvrwa ma być?Jakt tak mogłaś?Ja cie kochałem!Ile ty już mnie zdradzasz co?
-Jeden miesiąc.-powiedziała ze stoickim spokojem.
-Boże a ja ci ufałem.
-Aha.
-Wypierdalaj mi stąd z tym swoim kochasiem!Już.
-Okeyy opanuj się.
-Już!Słyszysz won mi z tego domu!
  Dziewczyna poszła z tym jej dvpkiem i poszli.Max pobiegł na górę zapłakany.Nath pokazał mi na migi żebym za nim poszła i go uspokoiła,i że on zaraz przyjdzie.

___________________________
Uhh długi rozdział,ale coś mi tak na pisanie wzięło xD
Rozdział dedykuję każdemu mojemy komentatorowi^^
Nie będę się tutaj rozpisywać po prostu dodam zdjęcie i paa:*

Mina Jaya i Toma mnie rozbrajają .^^

czwartek, 23 sierpnia 2012

Rozdział 32:*

  -Nath, zauważyłeś może że Mitch jakoś dziwnie się ostatnio zachowuje?-Spytałam
-Wobec kogo?-Nath.
-Wobec Maxa wgl. nie okazuje mu uczuć.Ale oni jeszcze razem są,prawda?Czy ja może o czymś nie wiem?
-Właśnie też zauważyłem to i spytałem się o to Maxa a on powiedział że nw czego Mitch się tak zachowuję.Ale oni są jeszcze razem.
-Nwm o co jej chodzi.Dziwne.
-Też tak uważam.-Nath spojrzał na zegarek i powiedział-jest już 20 idziemy?
-Noom,bo jeszcze muszę się przebrać i wgl. a i dojście nam trochę zajmie to wiesh.
-Noom.
  Wstaliśmy z ławki i szliśmy w stronę domu.Przechodziliśmy koło budki z lodami, dziwne że jeszcze otwarta.Zauważyłam że Nathan patrzy się na te lody jak by je kochał bardziej ode mnie.Udałam focha z krzyżowałam ręce na piersi, stanęłam i powiedziałam:
-Jestem zazdrosna.
-Czemu-spytał zaskoczony Nath.
-No bo na te lody patrzysz tak jak byś je kochał bardziej ode mnie.
-Ale przecież wiesz że nikogo bardziej nie kocham niż cb.
-Nie wierzę Ci.-Nath mnie po tych słowach namiętnie pocałował.
-A teraz wierzysz?
-Nooooooooooo możeeeeeee.
-Ale ja cię kocham.-powiedział Nath.
-Ale ty do mówisz do mnie,czy do lodów?-popatrzyłam na niego pytającym spojrzeniem.
-KOCHAM ADĘ!!!!!-wykrzyczał na głos.
-No tak to od razu lepiej.-pocałowaliśmy się i poszliśmy dalej.
 Po drodze Nathan zostawił mnie na chwilkę i gdzieś pobiegł powiedział tylk "Poczekaj tutaj ja zaraz wrócę". Myślałam że miał potrzebę fizjologiczną ale wrócił z 19 czerwonymi różami.
-To dla cb. z okazji 19 urodzin.-powiedział Baby Nath i wręczył mi kwiaty.
-Nathan dziękuję,ale nie musiałeś.-powiedziałam to i przytuliłam go.
-Musiałem, musiałem.
-No dobrze,ale teraz idziemy do domu i nigdzie się nie zatrzymujemy rozumiesz?Prosto do domu.
-Okeyy.A może jeszcze pójdziemy na....
-Nie!Idziemy prosto do domu.-gdy to powiedziałam Nath wziął mnie na ręce.-Gdzie mnie niesiesz?Zostaw mnie wandalu.-Zaczęłam go bić lekko piąstkami w ramie.
-Niosę cię na lody,nie nie zostawię Cię i AŁA to boli.
-I ma boleć.No dobra mg zgodzić się na lody.
-Siądź sb. na ławce a ja po nie pójdę.
-Nie,znowu mnie zostawiasz samą.!
-To idziemy razem.
-Okey.
  Wzięliśmy sb po gałce.Czekoladoowe:* . Mniam...Pycha....Niebo w ryju(xD).Nie zdążyliśmy zjeść całych lodów przed przyjściem do domu. Wchodzimy,a tam się wszyscy paczą to na nas to na lody,nie no szczyt chamstwa!!Jak można patrzeć się na moje lody co?
-Macie dla nas?-Jay.
-Yyyy nie...-odpowiedziałam
-No co to ma być ? Jak mogliście nam lodów nie przynieść?-Max.
-A wy chamiszony jedne!!-Tom.
-Nie obwiniajcie ich-powiedizała Kamii po czym do nas podeszła-to nie ich wina że po drodze się zaczęły topić więc je zjedli.-dokończyła swoje zacne przemówienie-Więc teraz ja zjem ich lody.-dodała szybko.
   Kamila mnie tak jak by objeła i po chwili capnęła mojego loda.Jay postąpił tak samo ale z lodem Natha. Popatrzyłam się na niego i powiedziałam na ucho....

___________________________
Noom wreszcie napisałam.To chyba jeden z najdłuższych moich rozdziałów :O .
Dedyk dla każdego kto napisał pod poprzednim koma,  oraz dla dwóch nowych obserwatorów:
-Słodkie Idiotki
-Penguin Livv.

A teraz jak że zacna fotqaa
Sory że takie małe ale jak by było większe to by było chujowo bo by było rozmazane.

niedziela, 19 sierpnia 2012

Rozdział 31:*

 Wróciliśmy do domu z widelczykami, zdjęliśmy buty i poszliśmy do kuchni.Pokroiłam tort,Nathan mi pomógł i położył widelczyki na talerzykach i pozanosił część talerzy do salonu.Resztę zaniosłam już ja.Usiedliśmy sb. i zaczęliśmy jeść tort.
-Robi pani pyszne torty -Nathan.
-Dziękuję,jak będziesz chciał to wam jeszcze kiedyś takie upiekę.-ciocia.
-Na pewno zechcę.-odpowiedział Nath.
-A ja na pewno pójdę na jakieś doszkalanie pieczenia tortów do pani.-Naresha.
-Nom ja też-Kels.
-Dobrze to się kiedyś umówimy.-powiedziała ciocia.-Martho mam pomysł.
-Słucham cię Aneto.-Wow już się znają O.o  .
-Może my np. pójdziemy do mnie i sb. spokojnie porozmawiamy, a młodzi pójdą lub zrobią jakąś imprezę.
-Hmmm no dobrze dobry pomysł ale gdzie wtedy będę nocowała?
-Zapraszam do mnie mam pokój gościnny wolny.
-Zgadzam się na ten pomysł.
-To jest już 18.00 to może chodźmy już do mnie.
-To my się już zbieramy a wy róbcie jakąś imprezę urodzinową.Miłej zabawy życzę.
-Dziękujemy.-powiedzieliśmy chórem.
  Ciocia i mama Natha poszły a my zastanawialiśmy się czy robimy imprezę czy na jakąś idziemy.Postanowiliśmy jednak że nam się ruszać nigdzie dupy nie chcę więc imprezę robimy w domu,Max i Tom pojechali po różne alkohole.Reszta poszła się przygotować.Ja po baaaardzo długim myśleniu wybrałam to(ale bez okularów).Przygotowałam sb ubrania na łóżku i poszłam na dół,postanowiłam że ubiorę się później.Na dole byłam z Nathem, reszta widocznie się jeszcze zbierała.
-Nathan,może pójdziemy na spacer?-spytałam.
-Okeyy, to przejdziemy się na spacer i wrócimy tak trochę przed 21.00.
-Ale przecież ja się będę musiała pomalować i wgl.
-No to o 20.00.
-No ok.
-My idziemy się przejść wrócimy przed ósmą!-krzykną Nathan przed wyjściem.
  Szliśmy za rękę do parku.Nic nie mówiliśmy,to był taki romantyczny spacer.Gdy byliśmy już w parku zobaczyłam piękny staw.
-Ale śliczny.-powiedziałam
-Uwielbiam tu przychodzić i się tak patrzeć na niego, ten staw jest taki spokojny,prawda?
-Też tak uważam.
-Może siądziemy sobie na ławce?
-Dobry pomysł.
  Znaleźliśmy jakąś wolną ławkę i usiedliśmy na nią.

_________________________
Dziękuję za 5 komentarzy pod tamtym rozdziałem.
Dedyk dla:
-Drearmer.♥ -dziękuję jako pierwsza skomentowałaś go :* Kocham cię<3333.
-Domi -Wiem że go nie przeczytałaś bo przy mnie pisałaś koma,napisałaś go bo ci mnie żal było ale i tak cię kocham:*
-Nat.-możliwe że przez twojego koma ludzie się ruszyli i dodali komy.:* Kocham cię moja wierna czytelniczko<333
-Oliwia.♥-tak komentujesz jako czwarta kochanie:*Kocham cię <33333
-LenaTW-kocham cię moja może troszeczkę zboczona czytelniczko:*
-wszystkich którzy przeczytali a nie skomentowali :*

A więc next będzie jak będzie 3 komy:* 
Aha i jak piszecie komy to napiszcie w nim link do waszych opo. Jestem na nie wesoło otwarta:*
A teraz jakże zacna fotqaa:*
Jay McGuiness Boyband The Wanted arrive at Heathrow from Los Angeles  on April 19, 2012 in London, UK. The band, who spent the last month in the States, was met by a hundred fans in the terminal.
Szłit focia szłit Jaya:*

czwartek, 16 sierpnia 2012

Rozdział 30 :O Już???

  Patrzę na(hmm jak by to nazwać, brakuje mi słowa, a dobra już wiem) próg salonu(?) a tam ciocia z tortem na rękach(no wiecie tort na tacy xD).Ciocia postawiła go na stole,podeszła do mnie przytuliła i powiedziała:
-Wszystkiego najlepszego z okazji twoich JUŻ dziewiętnastych urodzin.-powiedziała po Polackiemu,wic reszta oprócz mnie i Kamili nie zrozumiała więc Kamii im przetłumaczyła.
-Dziękuję ciociu,ale nie musiałaś piec tortu.
-Jak nie jak tak.
-Dobrze to ja pójdę do kuchni go pokroić i rozłożyć na talerzyki.
-To ja ci pomogę(nie łączcie słów CI-POmogę proszę)-zaoferował się Nath.
-W krojeniu to raczej nie za bardzo ale w przynoszeniu to chętnie.-powiedziałam
-No to ok.
-To jak  pokroję to cię zawołam.-powiedziałam i poszłam z tortem do kuchni.
  Otwieram pierwszą szafkę żeby wziąć talerzyki(aż 12!!!).No to ok wybrałam te dwanaście talerzyków,teraz tylko znaleźć jakiś dobry nóż i kroimy,ale zaraz zaraz jeszcze widelczyki do jedzenia.Szukam po szufladach,szafkach nie ma!!W między czasie zdążyłam znaleźć dobry nóż do krojenia,z racji nie znalezienia widelczyków poszłam do salonu.
-Czegoś nie możesz znaleźć?-Nath.
-Noom widelczyków.-odpowiedziałam.
-My niestety nie posiadamy takiego czegoś w tym zacnym domu.
-No to mamy problem,bo łyżeczek jest tylko osiem a nas jest dwanaście(pamiętajmy że jest ciocia,mama Natha,dziewczyny i całe TW.)
-Upss.-powiedział Nath
-Hmm to może pójdziesz po nie do mnie ja mam je w takiej szufladzie w kuchni,proszę tutaj masz klucze-powiedziała ciocia i podała mi klucze.
-Dobrze.
-No to ja może pójdę z tb?-Nath
-Okeyy
 Założyliśmy buty i poszliśmy do cioci.Znaleźliśmy widelczyki,nie obyło się bez pocałunków które Nath mi słał co jakiś czas(około pół minuty).Po skończonej akcji "szukanie widelczyków" wróciliśmy do domu.

___________________________
Sory że krótki ale nie mam weny.
Aha i teraz rozdziały będą (pewnie) rzadziej ponieważ będzie takie coś:
Next będzie wtedy kiedy będzie 4 komy. Tiaaa marzenia...
No to teraz focia:
Ohh Kocham ten wytrzeszcz.

niedziela, 12 sierpnia 2012

Sprawdzamy listę obecności.

Sprawdzamy listę obecności a więc: ten bloog ma 17 obserwatorów,ciekawe czy każdt z nich regularnie czyta bloga.Właśnie to sprawdzimy.A więc każdy kto przeczytał tą notkę niech napisze jakiegoś koma pod spodem proszę!!!

Rozdział 29:*

 Gdy weszliśmy do domu ja poszłam na chwilę na górę bo przypomniało mi się że rano jak wychodziliśmy na tą ich sesję to nie zamknęłam okna,.Wchodzę do pokoju a tam....Nic po prostu nic(hahaha myślałyście że włąm będzie czy coś? Nie ja tak niepotrafię).No to Ok. Zamknęłam okno,więc to tyle idę na dół schodzę, a tam, każdy śpiewa mi Happy Birthday.Uchh ale fajnie się czuję tak na serduchu ciepło.Po kolei każdy podchodził i składał mi życzenia.Wzruszyłam się,nie powiem że nie.To tak naprawdę pierwszy raz kiedy mam tyle osób-znajomych przy sobie na urodzinach.Zawsze albo nie przychodzili albo coś.Tak fajnie gdy aż tyle ich jest.
-A jutro będą niespodzianki.-Nath.
-Nie musicie naprawdę.-powiedziałam
-Jak nie jak tak.-powiedziała Kels po czym zadzwonił mój telefon.
-Ciocia dzwoni,ciekawe po co.-powiedziałam i odebrałam.
 "-No hej jesteście może w domu.?-spytała
-Tak,a czemu pytasz?
-Nie ważne.
-Okeyy.
-To pa.
-Pa."
-I co tam ciocia chciała?-Kels
-Właśnie nwm spytała tylko czy jesteśmy w Domu.
-Mhm to bez sensu.-Narecha.
-Noom.-Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Pójdę otworzyć.-Nath.
-Ok-Max.
-Ooo dzień dobry-było słychać Natha z przed pokoju.
-Mówiłam ci już żebyś mówił do mnie po imieniu.-ciocia.
-Dobrze następnym razem się poprawię,wejdź do domu co tak w progu stoimy?
-Dobrze,potrzymaj na chwilę,tylko zdejmę buty.
-Okeyy.
-Ok,możesz już dać.
  Wchodzą do salonu a ciocia ma w rękach....

_______________________
Sory że taki moment....
A więc mam do was wielką prośbę.Nie podoba mi się to że tylko JEDNA osoba dodaje regularnie komentarze!!!No proszę was.
Dobra muszę się ogarnąć.
A teraz Focia:

piątek, 10 sierpnia 2012

Rozdział 28:*

  Szliśmy tak przez park,chłopaki trochę narzekali na głód więc wstąpiliśmy do KFC bo było niedaleko.Zjedliśmy i wracaliśmy już do domu ale przed wyjściem natknęliśmy się na fanki.Najpierw zobaczyły chłopaków ale później im coś nie grało bo patrzyły się na mnie i Natha(szliśmy za rękę) i coś szeptały.Nathan się na mnie popatrzył i powiedział cicho:
-Fuck,jutro będziemy na stronach plotkarskim i wgl.
-Cooooooo?-powiedziałam i zrobiłam wytrzeszcz.
-No bo one wszystkie robią foty a na pewno któraś z nich podeśle zdjęcie stronom plotakrskim.
-Niee,tylko nie to...-powiedziałam-Nathan ja nie chcę żeby to się stało.-On mnie na to przytulił.
-Ada damy sobie radę,rozumiesz?Nie poddamy się,kiedyś im się znudzi to obrażanie cb.
-Myślisz?
-No pewnie.Ale teraz damy im autografy,i już idziemy do domu, ok?
-Okeyy.
  Chłopaki pisali autografy a my z dziewczynami stałyśmy na poboczu i rozmawiałyśmy.
-Boże te fanki to mnie czasami dobijają.-Kels.
-Nooom,nawet normalnie nie da się dzieś przejść bo już atakują.-Mitch.
-Dobraa my już wolni,to idziemy do domu no nie?-Nathan
-No baaa.-Kamila.-Eyy,Ada....Przypomniało mi się coś.
-Co ci się przypomniało?-spytałam zdziwiona.
-No booo-tutaj zaczęła przeciągać-Ty masz dzisiaj urodziny!!!!!
-O bosh!!!Ale serio?Który dzisiaj?
-No 10 sierpnia.
-OMG!!!Wgl. o tym zapomniałam.
-No to co?Szykuję się świetna impreza!!!-Tom
-Yyy no niekoniecznie..-Nath
-Czemu?-spytał rozżalony Max
-Bo przecież moja mama do nas przyjechała.
-Yyyyy to jutro zrobimy.
-No na to wychodzi.-powiedziałam.

_______________________________
Noom ten jakiś chujowy ale cóż piszę go na szybko.
Boshe ale mam zaciesz jak się dowiedziałam że Tom odpisał Justynie że w przyszłym roku w Polsce się pojawią (być może).Ale i tak się cieszę,cały czas po domu chodzę z wielkim bananem na mordzie.
Dobraa a teraz focia :D

niedziela, 5 sierpnia 2012

Rozdział 27:*

*nwm jak wyglądają sesje zdjęciowe więc moya będzie inna,pewnie dziwna.

-Okeyy to pa mamo!-Nath.
-Do widzenia-powiedziałyśmy z dziewczynami razem.
-Do widzenia.-odpowiedziała mama Nathana.
Po jakichś 10 minutach byliśmy na miejscu.
-Co tak długo?-spytał ten fotograf(chyba).
-Wie pan z nimi-tu Nath wskazał na nas-to się szybciej nie da.
-Jak to?-spytał.
-Musiały się przebrać...
-Aaaa i wszystko jasne.To co panowie najpierw sesja tylko z wami?
-Okeyy.
  Zrobili tam parę fot i wgl. My w tym czasie paczyłyśmy na to wszystko z dala.Po jakimś czasie chłopaki przestali pozować co oznaczało koniec sesji. Fotograf poprosił ich na chwilę i coś rozmawiali po cichu,nwm o co im chodziło ale ok.Po "naradzie" podeszli do nas i się spytali.
-Eyy to teraz sesja razem z wami.-powiedział Max.-jeśli wszystkie chcecie.
-Nath,choć na chwilę.-powiedziałam do Nathana i wzięłam go za rękę aby odejść trochę od reszty.
-Słucham-powiedział.
-Bo wiesz ja nie jestem gotowa żeby być w gazecie.Tylko nie chcę żeby się reszta na mnie obraziła czy coś ja po prostu nie jestem gotowa aby być w gazecie,nie umiem pozować i brzydko wychodzę na zdjęciach.
-Nie,spoko reszta zrozumie.A zresztą fanki nas jeszcze nie dopadły,i jest możliwoś że jeszcze długo pociągniemy bez ich wiedzy,a tak jak będziemy w gazecie?Wtedy to na pewno.Dobra to choć do chłopaków to im wszystko wytłumaczę.Okeyy?
-Ok.-wziął mnie za rękę i podeszliśmy do chłopaków.
-I co w końcu robimy sesję czy nie chcesz?-spytał miłym głosem Seev.
-Wiecie fanki jeszcze nic nie....-nie dane było skończyć Nathowi
-Dobra rozumiemy chcecie to utrzymać jak najdłużej w tajemnicy przed fankami.-powiedział Tom.
-I co robimy tą sesję?-spytał fotograf który właśnie podszedł.
-Niestety nie-powiedział Jay.
-Rozumiem.Więc to koniec na dzisiaj możecie już iść do domu
  Chłopaki poszli się przebrać w swoje ciuchy(byli w tych do sesji) i mieliśmy pojechać samochodem,ale uznaliśmy że dobrym wyjściem jest też wrócenie na piechtaka.

_____________________________
Yyyyy nie wypowiem się na temat rozdziału.
Szczególny dedyk dla Nat.-mój wierny komentator:*
No to ok teraz focia:

czwartek, 2 sierpnia 2012

Rozdział 26:*

 ~~Ada~~
 -Hmm mnie jeszcze nie dorwały...-powiedziałam
-A jak dopadną to jakoś przeżyjemy,prawda?-Nath.
-Noom chyba tak.-powiedziałam mimowolnie się uśmiechając.
-Mówiłem ci już że cię kocham?
-Tak ale nadal w to nie wieżę.-powiedziałam drocząc się z nim.
-Powiem Ci to jeszcze raz: Kocham cię!
-Nadal nie wieżę.-gdy to powiedziałam Nathan namiętnie pocałował mnie w usta.
-A teraz?
-No teraz to tak.
-Pięknie razem wyglądacie...-powiedziała mama Nathana.
-Dziękujemy.-powiedziałam.-Zaraz,zaraz Nathan, kotu do której masz tą przerwę?
-Do 14 a co?
-I ty się mnie pytasz "a co?".Chłopie jest za pięć druga!
-Cooo?
-No to.
-Eyy zapomniałem wam coś powiedzieć.
-No cłucham.
-No bo ten fotograf mi powiedział że jak już idę do domu to żebym przyszedł z wami.
-Że sej łot?(przepraszam ale to jest z innego blooga i tak mi się spodobało że i ja tego używam).
-Noom a teraz szybko idźcie się przebrać bo jak widzę to wy jeszcze w piżamach jesteście.
-Nath ale ty spostrzegawczy no ale proszę  cb. ty do dziewczyn mówisz żeby się szybko przebrały?To potrwa przynajmniej 20 minut!!-powiedziała Kels.
-No to musicie się szybciej ztreszczyć...-Nath
-Ej nie no naprawdę....człowieku ty mi mózg zabijesz!!-powiedziała Kamii
-YYY czego.?!
-Bo są wakacje a mój mózg nie może się przeciążyć myśląc jakie ciuchy założyć.
-Dobra nie gadajcie tyle idcie się przebrać!-Wrzasnęłam na cały dom.I patrz wzięły się posłuchały.-A tak na serio to po co mamy tam iść?
-No bo on chce zrobić z wami i nami sesję zdjęciową.
-Że co kurwa.?!-specjalnie powiedziałam po polsku żeby nie zrozumieli.Nathan paczył na mnie jak na wariatkę-później Ci powiem.
-A to ok.
-Dziewczyny szybciej proszę was!-zwróciłam się do dziewczyn-Ej no ale jak np. ja nie chcę mieć sesji?-tym razem zwróciłam się do Natha.
-A to co nie kochasz mnie czy co że się ze mną pokazywać?
-Nie ale ja brzydko wychodzę na zdjęciach gdy pozuję.
-Nie mów tak!
-Ale Nath ja prawdę mówię.Ej no ale serio to po G. im to?
-No bo był taki wywiad o nas i pytali się o nasze dziewczyny i wgl.
-Mhm.A o co pytali?
-No jak się poznaliśmy,kiedy  to było...
-Nie ale ja się speszę i durnie wyjdę.
-Nie będzie tak źle.
-Zawsze jak robią mi zdjęcia to zamykam oczy.
-Dobra to wy pójdziecie na tą sesję i wgl. ale co ze mną zrobimy?-mama Natha
-Mamo masz trzy wyjścia 1.Zostaniesz w domu a my damy ci klucze. 2.Pójdziesz z nami. 3. Pójdziesz sobie gdzieś.-Nath.
-To ja wybieram opcję 1.
-Ok to masz moje klucze.
-No dobrze to jak wy wejdziecie do domu?
-No wiesz nie ma osoby w tym domu która tu mieszka a nie ma kluczy.
-Aha dobrze.
-Ej my już jesteśmy gotowe chodźcie !!-Mitch


_____________________________
Wow ale długo zajmuje mi pisanie tego rozdziału aż dwa dni!!! Zaczełam wczoraj o 23. a kończę o 00.15 (TAK MNIEJ WIĘCEJ) A więc dedyk dla każdegoo kto to czyta.
Eyy ten rozdział to sam jeden wielki dialog!!!E nie no foch forever na pięć minut! Focham się na siebię no bo w końcu jak tak można?!! Napisać rozdział samym dialogiem?
Dobra a teraz focia :
The Wanted
A teraz żegnam-papulki i bajołki xD