-A jutro będą niespodzianki.-Nath.
-Nie musicie naprawdę.-powiedziałam
-Jak nie jak tak.-powiedziała Kels po czym zadzwonił mój telefon.
-Ciocia dzwoni,ciekawe po co.-powiedziałam i odebrałam.
"-No hej jesteście może w domu.?-spytała
-Tak,a czemu pytasz?
-Nie ważne.
-Okeyy.
-To pa.
-Pa."
-I co tam ciocia chciała?-Kels
-Właśnie nwm spytała tylko czy jesteśmy w Domu.
-Mhm to bez sensu.-Narecha.
-Noom.-Nagle usłyszałam dzwonek do drzwi.
-Pójdę otworzyć.-Nath.
-Ok-Max.
-Ooo dzień dobry-było słychać Natha z przed pokoju.
-Mówiłam ci już żebyś mówił do mnie po imieniu.-ciocia.
-Dobrze następnym razem się poprawię,wejdź do domu co tak w progu stoimy?
-Dobrze,potrzymaj na chwilę,tylko zdejmę buty.
-Okeyy.
-Ok,możesz już dać.
Wchodzą do salonu a ciocia ma w rękach....
_______________________
Sory że taki moment....
A więc mam do was wielką prośbę.Nie podoba mi się to że tylko JEDNA osoba dodaje regularnie komentarze!!!No proszę was.
Dobra muszę się ogarnąć.
A teraz Focia:
Zajefajny rozdział kochana! :D
OdpowiedzUsuńPisz szybko next'a!
Weny :*
Zapraszam do mnie
http://gjhgjfjjj.blogspot.com/
Pa. Wiem ,że dziwny adres bloga ,ale to jest opowiadnie o Nathan'ie i The Wanted. Zapraszam :D
Cześć. :*
OdpowiedzUsuńPrzepraszam, że tak długo nie komentowałam, ale niestety nie było mnie. :(
Nie martw się kochana na szczęście wszystko nadrobiłam. :)
Rozdziały są genialne, jak zawsze! :*
Co ta ciocia tam dla niej ma...??? :)
Czekam na następny rozdział kocie. :*
Weny. :*
Sorry, że dopiero teraz piszę.
OdpowiedzUsuńJak zawsze świetny.
Fajnie mieć takie urodziny.
Yhym, teraz będę po nocach przez ciebie nie spać i wymyślać co będzie dalej.
Czekam na next'a i pozdrawiam Nat ;*
SZYBKO NASSSSSSSSTĘPNY
OdpowiedzUsuńCzekam
Rozdział
świetny , zajebisty , extra