Kiwnęłam twierdząco głową.
-Nie przejmuj się nimi.Popiszą jakiś czas i przestaną,uwierz mi.Udawaj że cię to nie rusza,wtedy ich nie będzie nie będzie jarało to że hejtują cb. Zachowuj się jak gdyby nic.-Nath
-Ale wiesz że to nie jest takie proste?-powiedziałam łamiącym się głosem.
-Wiem,ale damy sb. radę.
-Myślisz?
-Ja to wiem.
-Dobra skończmy temat.-powiedziałam.
-To na jaki film idziemy?-Kels.
-Wybrałam "TED".
-O której mamy seans?-Max.
-O 18.15 i 20.25. wybierzcie na którą godzinę.-powiedziałam.
-Hmm... może o 20.25.-łysol.
-Okeyy mi tam pasuje.-Nar.
-A która jest godzina?-spytałam.
-17.10. A czemu pytasz.-Nar.
-Chciałam wiedzieć ile mamy jeszcze czasu.
-A spk.
-Eyy macie może jakiegoś energetyka?-spytałam.
-Nie,a co zachciało ci się?-Kels.
-Noomcz,mam jakąś taką zachciankę.
-Chyba nie tylko ty.-Kamila.
-Mówisz?-muaa
-Nom ja też bym wypiła.
-To idziemy do sklepu.-powiedziałam
-Nie puszczę was same.-Baby Nath
-Chciałeś powiedzieć "MY nie puścimy was same"-poprawił go Jay.
-No to tym bardziej.Idziemy z wami.-Nath.
-Okee-powiedziałyśmy z Kamii w tym samym momencie^^
-To co idziemy?-Jay.
-Noom-Kamii
Nałożyliśmy buty i wyszliśmy.W pewnym momencie zauważyłam po drugiej stronie ulicy grupkę trzech dziewczyn które się na nas krzywo patrzyły i coś szeptały do sb. na ucho. No wiadomo że to o nas. Nie powiem zaczęło mnie to trochę denerwować .
-Eee nie ale że serio nie mogą tego dyskretniej robić?-powiedziałam po Polackiemu [iksz dee] do Kamii żeby nikt oprócz niej nie zrozumiał.
-Noom weź jak takie laski mnie wkurzają.
Skończyłyśmy jak że długą pogawędkę i weszliśmy do sklepu.Ja z Nathem poszliśmy szukać energetyka,a Kamila się rozmyśliła i poszła szukać Frugoo^^ z loczkiem.Chodziłam w te i wewte szukając Blowa. UUUU Mam!! Mvhahahahaha znalazłam xD.Paczę a tu mój napój stoi elegancko na najwyższej półce.Nie no pięknie,muszę skakać.Skaczę do niego i w myślach mówię sobie "No choć,c'mon nie każ mi skakać." Nagle przypomniało mi się że koło mnie stoi Nathan i się ze mnie leje już jakieś 3 minuty(bo tyle skakałam po Blowa,którego nadal nie mam).
-YYY pomożesz,czy nadal się będziesz ze mnie brechtał?-Spytałam.
-Pomogę.-odpowiedział
-Ohh jak miło-powiedziałam z sarkazmem.
-No nie?-spytał.
-Nom.
Każdy odnalazł już co chciał i podeszliśmy do kasy.
___________________________
Umm jesztem szmutna bo pod tamtym rozdziałem jest tylko 2 komy.
Rozdziału nie dedykuję bo po co?Tamten dedykowałam 4 osobom tylko dwie zkomentowały....
A co do nexta to nwm może będzie jutro bądź po jutrze. To że będziemy zmuszeni chodzić do szkoły nie oznacza dla mnie braku dodawania rozdziałów,inne blogi też będę komentować^^
Ahh i znacie może jakąś stronkę na której mogę obejrzeć Igrzyska śmierci za darmo nie ściągając ich na kompa?Jak tak to proszę w komach napiszcie mi linka do tych stron.Bo chciałam go obejrzeć bo znalazłam fajną piosenkę z tego filmu i mnie wzięło na oglądanie.
Oto ta piosenka :*
A teraz fotqaa:*
Martin odszedł :( już nie jest menagerem naszego TW.
Znalazłam jeszcze jedną fotqee z Martinem na której jest również Jay którego praktycznie nie widać a jest;widać pół jego ryjca i loczkii^^
Świeeetny ^^
OdpowiedzUsuńWredny Nathan nie pomorze kobiecie ;d
Szkoda, że Martin odszedł :[
I cry.
Jay jak się potrafi zamaskować ^^ ;p
Czekam na next'a i pozdrawiam Nat. ;*
Fajny rozdział :D
OdpowiedzUsuńHyhy, to sobie dziewczyna poskakała ;p
Czekam na następny rozdział xD