sobota, 9 czerwca 2012

Rozdział1


  Szłam po łące, wszędzie były kwiaty. Panował tu przyjemny spokój. Nagle zauważyłam jakąś postać nie widziałam jej dokładnie ponieważ było ogromne słońce. Po figurze domyśliłam się że to jakiś chłopak możliwe że w moim wieku. Stał do mnie tyłem, nagle zobaczyłam że się do mnie odwraca nagle....
Zadzwonił budzik i wybudziłam się ze swojego pięknego snu. A tak w ogóle mam na imię Ada. Budzik oznaczał jedno. Czeka na mnie szkoła. Jestem dobrą uczennicą ale nic a nic się nie uczę wystarczy mi to co mówi nauczyciel  na lekcji.To nie oznacza że ją lubię, ja jej nienawidzę. Ale co z tego niestety trzeba chodzić.
  Podeszłam pod szafę nie wiedziałam w co się ubrać. Wybrałam w końcu to (ale bez tych szpilek xD). Zeszłam na dół zjadłam śniadanie już miałam wyjść ale zapomniałam kluczy i poszłam po nie na górę. Wychodząc krzyknęłam do mamy:
-Na mnie już czas, cześć!
-Powodzenia!-krzyknęła mama.
-Taa-powiedziałam pod nosem i poszłam.
  Szłam tak sobie na uszach miałam słuchawki słuchałam tego,o mało co się nie wyglebiłam przez krawężnik.
Nic mi się nie chciało robić.W szkole nie było nic ciekawego. Ciągle nuda.
  Gdy wróciłam do domu od razu przy wejściu usłyszałam od rodziców że jadę do cioci do Londynu. Na początku ten pomysł nie spodobał się no ale nie miałam wyboru....Chociaż nie...czekaj może tam będzie fajnie poznam nowe koleżanki...ale co z Kamilą.Trochę posmutniałam...Dowiedziałam się że już muszę się pakować bo mam  na jutro bilet na samolot. Zaczęłam się pakować, byłam już zapisana do szkoły w Londynie więc spakowałam wszystko.Zadzwoniłam do Kamili :
-Hej,wiesz rodzice powiedzieli że jutro jadę do Londynu i będę tam się uczyć-powiedziałam
-Co.?!Zaczekaj-odpowiedziała Kamila i się rozłączyła
   Nagle ktoś zapukał do drzwi to była ona mieszka blisko więc szybko przyszła.Poszłam jej otworzyć, przywitałyśmy się i poszłyśmy na górę.
-Nie mogę w to uwierzyć-mówiła Kamila-jak będziemy się kontaktować-uroniłyśmy łzę.
-Nie wiem
-Może pojadę z tobą ale najpierw porozmawiam o tym z rodzicami-Kamila
-To jest dobry pomysł
-Jak pojedziesz to ja do cb dojadę.OK?
-Dobra a teraz idę spać bo jutro wielki dzień.
-To cześć
-Pa!-odpowiedziałam
   Ona poszła a ja zasnęłam...

_________________________________________________________________________________
Łał.!
Napisałam,dedyk dla naj: Kamili <3
Czekam na komentarze!!
 

3 komentarze:

  1. Świetne opo już je kocham ;***
    pisz szybko nexta :)
    weny życzę milordzie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Noo ciekawie się zaczyna
    Czekam na ciąg dalszy ;)
    Pisz szybko i weny ;***

    OdpowiedzUsuń
  3. No...super!
    Ciekawy początek. ;D
    Pozna w Londynie The Wanted PRAWDA??
    Weny kochana :**

    OdpowiedzUsuń