środa, 1 sierpnia 2012

Rozdział 25:*

 Wyszedłem z salonu i szybko pobiegłem do naszego pokoju,otwieram drzwi a tam siedzi na łóżku zapłakana Ada.
-Hej,czemu płaczesz?-spytałem i przytuliłem ją.
-Boję się....
-Czego?
-A jak twoja mama mnie nie zaakceptuje?
-Spoko,moja mama akceptuje wszystkie moje dziewczyny.
-Może dlatego że były fajne?
-Żartujesz sb?Nikt kto zdradza kogoś kogo "kocha" nie może być fajny...
-Ja w każdym razie:brzydka,głupia itp. i wgl. nwm czego mnie kochasz,przecież nie zasługuję na cb....
-Nie mów tak o sobie!Jasne? Proszę cb,nie mogę słuchać jak tak o sb mówisz.A teraz idziemy na dół i jakoś powiemy mamie że chodzimy ze sb. okeyy?
-No dobra ale pod jednym warunkiem.
-Jakim?
-Ty mówisz wszystko a ja się odzywam tylko jak się mnie twoja mama będzie coś pytała.
-Dobra ale za to ty będziesz mnie wpierać i trzymać za rękę a w ostateczności jak się wezmę zestresuję to będę mógł cię przytulić.
-Okeyy.
  Wstałem i wziąłem Adę za rękę i zeszliśmy na dół.Bałem się tego powiedzieć mamie ale w sumie kocham Adę i czego mam to ukrywać?Podeszliśmy za rękę do dziewczyn i mamy do pokoju.
-Nie przebrałeś się jednak-powiedziała mama.
-No nie ale mam,mamy ci coś ważnego do powiedzenia...
-Słucham.
-Bo....Ja...-przytuliłem się do Ady,ona też to zrobiła baliśmy się reakcji mojej mamy,była zestresowana,wiedziałem to bo waliła czubkiem jednej nogi o podłogę-My...Jesteśmy....Razem...
-Naprawdę?-powiedziała zaszokowana.
-Tak...-powiedziałem.
-Cieszę się,choć cię to was przytulę.
  Popatrzyłem Adzie w oczy widziałem strach,ale i też ulgę...Podeszliśmy do mamy która nas przytuliła.Widziałem że płacze....
-Czego pani płacze?
-Cieszę się,że Nathan znalazł sobie wreszcie dziewczynę która go kocha i nie zrani,jesteś przemiłą i piękną dziewczyną,będziecie razem długo żyli...Aha i nie zadręczaj się jego fankami...
-Dziękuję,ale jakimi fankami?
-Wiesz często jest że jego fanki zaczną cie obrażać i przezywać,one takie są ale po jakimś czasie się przyzwyczają i odpuszczą ale dasz sobie rade.Wieżę w ciebie.

_______________________
Mówiłam że dzisiaj będą 2? I są dałam radę co prawda jest 23,50 ale ważne że jest:)
a teraz focia:

Rozdział24:*

   Obudziła mnie rano Kamila skakała po mnie krzycząc żebym wstała.
-Nie mogłaś mnie po prostu szturchnąć tylko od razu skacząc po mnie i krzycząc mnie budzisz?-powiedziałam ospale.
-Nie to lepszy sposób.
-A gdzie Nath?
-Pojechał z chłopakami na sesję i jakiś wywiad.
-A kiedy wrócą?-spytałam.
-Wieczorem.
-I my same zostałyśmy z dziewczynami?
-Nom.Dobra choć na dół do dziewczyn.
-Okej.-powiedziałam i poszłyśmy,nie przebierałam się bo po co.
  Zchodziłyśmy na dół aż w pewnym momencie potknęłam się o schody.
-Kurwa!-powiedziałam głośno tak że dziewczyny w które były w salonie mnie usłyszały i przybiegły.\
-Co ci?-spytała Mitch.
-Nie,nic tylko się wyje....-już chciałam dokończyć słowo ale zobaczyłam jakąś kobietę około 45 lat.-wywaliłam.-poprawiłam się dziewczyny pomogły mi wstać a Kels powiedziała:
-Ada to mama Natha.
-Dzień dobry.-powiedziałam.
-Dzień dobry, miło mi Martha mama Nathana.
-Ada.-odpowiedziałam i podałyśmy sb dłonie.
-A ja jestem Kamila-powiedziała Kami.
-Może pójdziemy do salonu.-zaproponowałam.
-Dobrze-odpowiedziała mama Natha.
  Usiadłyśmy w salonie.
-Gdzie chłopcy? Śpią jeszcze?-Spytała pani Martha.
-Nie pojechali na sesję zdjęciową i wywiad-odpowiedziała Narecha.
-Ach to nie trafiłam żeby spotkać syna.
-Przyjadą wieczorem -powiedziałam.
-A to nie będę wam tyle zawadzać.
-Nie przeszkadza pani nawet cieszymy się że możemy panią poznać-powiedzialam-Nathan też się pewnie ucieszy.
-Niech pani zostanie-powiedziała Mitch.
-No dobrze przekonałyście zostanę.A tak w ogóle to wy nie jesteście z Wielkiej Brytanii prawda?-skierowała to pytanie do nas.
-Nie,jesteśmy z Polski.-powiedziała Kamila.
   Usłyszałam że mój telefon dzwoni,wiedziałam że to Nath bo on ma inną muzykę jak do mnie dwoni niż reszta.
-Przepraszam-powiedziałam i skierowałam się do pokoju na górze.
  (Niebieski kolor to Nath a fioletowy ja)
"-Hej,wypałaś się?
-Nie,ale Nathan twoja mama jest u nas.
-Co.?! Ale jak to?
-No nwm i zaczyna pytać się skąd jesteśmy,niedługo będzie pewnie pytanie co tu u was robimy.Nathan ja si boje jej powiedzieć sama że z tb jestem bo przecież może być tak że ona będzie na nas zła że to ja jej powiedziałam a nie ty.
-Dobra poczekaj w naszym pokoju ja za jakieś 5 minut przyjdę ok?
-No dobra choć szybko."
    Czekałam posłusznie w naszym pokoju bałam się że jego mama mnie nie polubi i wgl. że nie pozwoli Nathowi żeby ze mną był on ze mną zerwie ja popadnę w depresję....
No dobra ogarnij się. Przebrałam się w ten zestaw.

~~Nathan~~
  Boże matka przyjechała,czego teraz?Zadręczałem się tymi pytaniami w drodze do domu.Musiałem biec bo jakoś trzeba było zdąrzyć .Wbiegłem do domu i poszedłem do salonu.
-Dzień dobry.
-Dzień dobry synku,dziewczyny mówiły że jesteście na sesji i wywiadzie.
-No tak ale mamy przerwę.
-A skąd się dowiedziałeś że jestem?
-Zadzwoniłem do Ady coś się spytać a ona powiedziała że jesteś wiedz przyszedłem.
-Aha dobrze.
-Wiesz mamo zaraz przyjdę idę umyć ręce i się przebrać.

_________________________
Dzisiaj powinien być jeszcze jeden ale nie obiecuję.
Dedyk dla wszystkich którzy to czytają.
A teraz focia:


Uwaga w bravo jest plakat The Wanted!!!!! 

poniedziałek, 30 lipca 2012

Rozdział 23:*

   Zaniósł mnie na górę,położył na łóżku a sam siadł koło pianina.
-Zagram ci coś,dobrze?-spytał
-Dobrze, tylko wiesz trochę jestem zmęczona i chciała bym się ogarnąć i już przebrać w piżamę.
-Okej to poczekam i zagram Ci do snu,może być?
-Dobra.To ja się idę myć a ty poczekaj na mnie.-powiedziałam to i pocałowałam go.
  Wzięłam z szafki moją wyciągniętą koszulkę którą przeznaczyłam do spania i poszłam do łazienki. Ogarnełam się,wzięłam prysznic przy okazji umyłam też głowę wysuszyłam ją (jakieś 45 minut)przebrałam się do spania i dopiero poszłam do Nathana.
-Nie mogłem się doczekać-powiedział.
-Przepraszam że to tyle trwało ale niestety moje włosy nie suszą się tak szybko jak włosy Maxa(xD).
-A ja myślałem że już mnie nie kochasz i uciekłaś.
-Nie zrobiłam tego ... ale jeśli chcesz.-powiedziałam to i ruszyłam w stronę drzwi.
-Nieeeeeeeeeeeee.
-Dobra,spokojnie żartowałam.
-Ufff,to co mogę już ci zagrać?
-Możesz,ale czy ja mogę siąść obok i się przyglądać jak grasz?
-Jeszcze pytasz?
-Nom z grzeczności , ale i tak wiem że mi pozwolisz.
-Nie możesz nie pozwalam Ci siąść koło mnie.
-Nie?
-Niee.
-Niee?
-Nieee.
-Nieee?
-Nieeee.
-Nieeee?
-No dobra możesz nie potrafię się z tb kłócić o byle gówno.
-Widzisz ja to jestem przekonująca.
-No nie?
-Noom.
-Dobra graj.
-Ok.
  Zaczął grać jakąś ładną piosenkę która od razu mi się spodobała.Grał ją,grał i grał. W pewnym momencie przestał i spytał się:
-Ale mam śpiewać czy tylko grać.
-I to i to.
-Ok to gram zagram tą piosenkę jeszcze raz tym razem ze słowami.
  I zaczą jeszcze raz.Przestał i znów si spytał tym razem coś innego.
-I co podoba się?
-Oczywiście .To wasza piosenka?
-Tak to "I'll be your strength".
-Bardzo ładna.
-Choć się położyć bo jestem cholernie zmęczona.
-Okej tylko pójdę się umyć.
-To czekam na cb.
-Ok.
 On poszedł a ja sb myślałam "jak ja mogłam ich nie lubić, przecież to nie do pomyślenia............." .Myślałam tak aż do momentu jak przyszedł Nath.Wskoczył szybko przytulił mnie i powiedział:
-Kocham Cię.
-Ja ciebię też.
-Nigdy cię nie zranię i nie opuszczę chyba że będziesz chciała.
-Niee tego nigdy nie powiem.-po tych słowach pocałowałam go i zasneliśmy wtuleni w siebie.

__________________________
Dziękuję za 3 komentarze pod ostatnim rozdziałem .
Dedyk dla:
-Nat.-pseplasam nie fochaj się na mnie ja łomna jestem i nie wszystko zauważam.
-Madame Sykes;]
-crystal19970219

Pomyślałam sb. że już nie będzie piosenkek bo wy pewnie ich i tak nie słuchacie a ja i tak mam problemy z wyszukaniem jakichś fajnych a zresztą w komach powiedzcie coś o tym i jeśli chcecie że by piosenki zostały to przy okazji jakieś zaproponujcie.

Ale fociaa będzie:
Mam takie tło w googlach jak to zdjęcie:*

sobota, 28 lipca 2012

Rozdział 22:*

*U mnie w opowiadaniu Max nadal będzie z Mitchele bo już się przyzwyczaiłam do tego i na razie nie będę tego zmieniać


  Wchodzimy do łazienki a tam chłopaki stoją z................pistoletami na wodę w rękach.Zdążyłam tylko krzyknąć do Natha "uciekajmy" a oni już zaczęli nas gonić po całym domu i lać wodą. Niestety nie udało nam się uciec zostaliśmy oblani.
-Udało się chłopaki-powiedział Max.-Ale zaraz co wy na sb macie?
-A więc przedstawiam Ci Nathanicę-wskazałam na Natha a ten się obrócił pręzętując swój strój.
-Śliczna jesteś !-Tom
-No fiam(xD)-odpowiedział Nath-Oto Adrian
-Uuu szekszi boy-Tom
-Ej po 1. focham się na was bo on jest szekszi a ja tyko śliczna, a po 2.To mój chłopak!!!-powiedział Natan.
-Do kuchni żona!!!!!!-powiedziałam do Natha,z miną kota ze Shreka poszedł do kuchni.Jak to powiedziałam chłopakom wyskoczyły banany na mordach.-No coo?
-Nie nic,nie znamy Cię od tej strony.-Jay
-No widzisz? To już znacie.-powiedziałam.



___Jakieś dwie godziny później___
-Ej co robimy dziś wieczorem -Mitch.
-Może jakaś impreza-Tom.
-Daj odpocząć człowieku dzisiaj już mi się nie chce, może zostaniemy w domu i pogramy lub pooglądamy TV?-Nath.
-Noom mi też nie zabardzo się chce iść-powiedziałam
-To wy zostajecie a my idziemy-Kamila.
-Dobry pomysł.-Jay
-Max a my idziemy czy wymyślimy coś innego?-powiedziała Mich.
-Może spacer?-Max
-Ok.-odpowiedziała jego dziewczyna i pocałowała go w policzek.
-My z Nareshą idziemy do kina-Seev
-To znaczy że idziemy tylko w czwórkę z Jayem i Kamilą?-spytał Tom Kels
-No na to wychodzi-Kels
  Po naszej "naradzie" reszta poszła się przygotowywać a my z Nathem poszliśmy do salonu i włączyliśmy Wii i zaczęliśmy grać w tenisa po jakiejś pół godzinie zmęczyliśmy się więc je wyłączyliśmy i włączyliśmy TV .W końcu z powodu braku fajnych filmów wybraliśmy muzykę.Wolę słuchać muzykę z zamkniętymi oczami więc się położyłam i położyłam głowę na kolanach Nathana.
-Nie będzie ci to przeszkadzać?-spytałam
-Nie wręcz przeciwnie.-odpowiedział.
-Ej to my idziemy-krzyknąłTom zchodząc ze schodów z resztą "imprezowiczów"
-Dobrze się bawcie-odpowiedziałam
-To na pewno-Kamila.
  Za jakieś 5 minut zeszli Siva z Nareshą, a wraz po  nich Maxchele.
-Teraz to już jesteśmy sami-powiedział Nath.
-Noom,wiesz już trochę znudziła mi się ta muzyka.Poczekaj-powiedziałam
-Gdzie idziesz?
-Poczekaj zaraz przyjdę.
  Poszłam na górę po Mp4 chciałam posłuchać Polskich piosenkek.Nie mogłam jej na początku znaleźć ale po jakimś czasie udało się.Wróciłam do Nathana.
-Co tam masz?-spytał
-Mp4, chcę posłuchać pewnej piosenki.
-Polskiej?
-Tak ale przetłumaczę ci ją później.
-Dzięki
 Włączyłam Jule-"Nie zatrzymasz mnie" gdy to słucham po prostu sb. nucę tym razem też to robiłam.
-Pięknie nucisz.-powiedział Nath
-Dziękuję.Przetłumaczę ci tą piosenkę brzmi tak:

That last time showed to me
How you'd actually seen us.
You are not worthy of the love 
Which I wanted to change your world with.

I'm grateful to you, and remember:
I will surely survive 
When we are no more.

I'm grateful to you, and remember:
I will surely survive 
When we are no more.

The day when I say "enough"
Will be the punishment for your mistake.
You won't stop me!

I know that we're left without anything today
So stop trying.
You won't stop me!

Don't promise me that the life
Which has lost its sense will change.
Stop trying, you won't change anything.
It's too late now for you to stop me!

I'm grateful to you, and remember:
I will surely survive 
When we are no more.

I'm grateful to you, and remember:
I will surely survive 
When we are no more.

The day when I say "enough"
Will be the punishment for your mistake.
You won't stop me!

I know that we're left without anything today
So stop trying.
You won't stop me!

The day when I say "enough"
Will be the punishment for your mistake.
You won't stop me!

I know that we're left without anything today
So stop trying.
You won't stop me!

The day when I say "enough"
Will be the punishment for your mistake.
You won't stop me!

I know that we're left without anything today
So stop trying.
You won't stop me! 



-Fajna-powiedział.
-Też mi się podoba bardzo ją lubię.
-Mam pomysł.
-Jaki?
-Zobaczysz.-wziął mnie na ręce i zaniósł na górę do pokoju.


______________________________
Wreszcie się doczekałyście:*
Baaaardzo za wami tęskniłam.
Dziewczyny to co oni będą robić nie będzie +18.
Komentujcie:D

A więc wybrałam piosenki:

Ta która pojawia się w rozdziale

Z Projekt X:

I to samo ale bez remixu:)


i zdjęcie




Oooo już północ xD

piątek, 29 czerwca 2012

Info:*

Moje koffane czytelniczki :* mam dla was złą wiadomość:


Ogłaszam że nie będzie mnie na blogu z powodu wyjazdu jadę za 2 godziny nad morze( o godzinie 23.45).Wracam 10 ale wtedy też nie będę dostępna ponieważ wyjeżdżam nad jezioro i nwm czy biorę kompa jeśli tak to napiszę posta:* udanych wakacji.I blogów waszych też nie będę czytać.Wracam około 28 lipca.




Przy pisaniu tej oto informacji popłakałam się iż gdyż ponieważ trudno mi jest się z wami rozstać na jakiś czas strasznie to przeżywam;(.

czwartek, 28 czerwca 2012

Rozdział 21:*

~~Ada~~
Musieliśmy się wracać bo Tomax(Tom+Max=Tomax)zapomnieli walizek.
-Ciociu zapomnieliśmy czegoś!!!-powiedziałam
-Spoko.-odpowiedziała.
My poszliśy na górę,wzięliśmy walizki i wróciliśmy do NASZEGO(szybko nie?) domu.
-Witaj skarbie!!Stęskniłem się za tobą-usłyszałam Nathana jak otworzyłam drzwi od razu mnie przytulił mnie.
-Nath widzieliśmy się trzy godziny temu.
-No wiem.Ale ja cię bardzooooooooooooooooooooo kocham.Mówiłem ci to już?
-Tak.
-No to mówię ci jeszcze raz: Kocham cię.
-Ja cb. też ale chodź się rozpakować.
-Dobrze-powiedział mi mój wariat i zaniósł mnie na górę a chłopaki nieśli moje walizki.
  W sumię to resztę dnia spędziliśmy na rozpakowywaniu się.Nie wiem co robiła, nie obchodziło mnie to. Ważne było to że byłam z Nathanem.Rozmawialiśmy i wygłupialiśmy się.W pewnym momencie porwał mój stanik,nałożył go sobie(nie zapiął oczywiście xD). Wziął taki płaszcz koloru fioletowego i muego zacnego.... full capa-róźowego.Nałożył to wszystko,brechtałam się z niego,wyglądał komicznie :D.
-Co się tak śmiejesz Adrianie?-spytał Nath.
-Śmieję się iż gdyż ponieważ śmiesznie wyglądasz.Jak mam ci mówić?Nathanica?-spytałam.
-Oczywiście.
 Dlatego że powiedział że jestem Adrian ja nałożyłam jego dżinsy i jakiś T-shirt i obowiązkowo Full capa.
W takich strojach poszliśmy na dół do reszty.Wparowliśmy do salonu a tam....cisza.Dziwne jak na chłopaków co się stało.Nikogo nie było w salonie.
-Adrianie.-powiedziała Nathanica.
-Słucham.-odpowiedziałam
-Chodź pójdziem żem ich szukać.
-Dobrze.
 Wyszliśmy na taras-pustka.Potem do kuchni-nic.W pokoju Maxa-cichutko. Chodziliśmy po całym domu aż nagle gdy byliśmy na górze przy drzwiach łazienki usłyszałam:
-Max ty łomie zamkij tą mordę wreszcie.!-powiedział cicho Tom,choć my i tak ich słyszeliśmy.
Pokazałam Nathanicy żeby iść tu.Otwieramy drzwi a tam reszta domowników,mieli w rękach....
__________________________________
Pewnie mnie zabijecie że w takim momencie,ale cóż czekajcie cierpliwie na nexta :*
Dedyk dla każdego :*
Piosenki:

i
i najbardziej wzruszjąca (jak dla mnie)piosenka w wykonaniu TW
Mam prośbę:
Mianowicie,w komentarzach piszcie tytuły piosenkek,mi się już kończą na nie pomysły, fajnie by było gdyby było ich dużo :* dziękuję za uwagę.

A teraz zdjonko:

środa, 27 czerwca 2012

Rozdział 20 :*

  -Hej ciociu mu przyszliśmy po nasze ubrania-powiedziałam jak weszliśmy do domu.
-Hej-odpowiedziała.
   Poszliśmy do naszego pokoju i wszystko spakowałyśmy do walizek dziewczyny nam pomogły się spakować a chłopaki pomogli nam znieść walizki i zanieść do domu TW.Zajęło nam to chyba z 2 albo 3 godziny.Zauważyłam że przyszedł mi SMS od Nathana jego treść bramiała:

   "Gdzie was powiało?Co wy tam robicie my zdążyliśmy przy okazji posprzątać CAŁY dom.Czy chłopaki wam nic nie robią?Nie rozwalili jeszcze domu?Radzę wracać b długo to oni nie wytrzymają spokojnie.Tęsknie. Twój Nath :* xoxo"


 Co on się tak o mnie boi przecież chłopaki domu jeszcze nie roznieśli ale w końcu byłyśmy już spakowane więc zakomendowałam reszcie:
-Idziemy już bo Nathan się martwi że mi dom rozniesiecie-powiedziałam to i spojrzałam na chłopaków.
-Dobra to idziemy, ale jesteście pewne że macie już wszystko???-Max
-Nie ale jak by co to przecież możemy jeszcze później się wrócić.-powiedziała Kamila.
-No właśnie-powiedziałam.
Poszliśmy.Pożegnałam się  i przy drzwiach mojego nowego domu który był za ulicą(daleko nie?) przypomniało mi się coś.
-Ej wiecie coś mi się przypomniało.-powiedziałam
-Co-spytał Tom.
-Wiesz wydaje mi się że Adzie chodzi o walizki.-Naresha
-Strzał w dziesiątkę.-powiedziałam
-Jak to?-spytał Max
-Normalnie.Więc to twoje pytanie oznacza to że masz przy sobie nasze walizki i o niczym nie zapomnieliście?-powiedziałam
-Nie.-Max 
-No właśnie-powiedziała Kamila-więc wracamy się po walizki.
-To ja już idę do domu bo nie chce mi się wracać-Mitch
-Nom my też-powiedziała reszta dziewczyn oprócz  Kamili.
-Dobra to my się wracamy-Kamii
 My wróciliśmy się do domu a dziewczyny weszły do domu TW.


~~Nathan~~
Z Jayem i Sivą siedzieliśmy na korytarzu czekając na nasze dziewczyny i tych dwóch nieogarów.W pewnym momencie do domu weszły N.M.K.(mam nadzieję że wiecie kto).Zaraz a gdzie Kamila i Ada z chłopakami??
-Ej a gdzie reszta-spytałem.
-Wrócili się po walizki-MItch.
-Jak to ?-Jay
-No bo Max i tom ich zapomnieli z domu wziąć.-Kels
-O.M.G co za dzieci-powiedziałem.


___________________________________
Nom to jest.Dzisiaj powinien jeszcze jakiś być ale nie obiecuję.Ja nadal w domu z tym cholernym gardłem ;(
Dedyk dla każdego kto czyta te głupie rozdziały.
Piosenki:
i
oraz taka mniej znana 

No i zdjęcie słodziaków: